Szpitale na Dolnym Śląsku dołączyły do protestu. "Limit w kontrakcie decyduje o pacjencie"

2026-04-20 10:56

Czarne flagi i personel w żałobnych barwach - tak od rana wyglądają szpitale powiatowe w całej Polsce. Ruszył "Czarny Tydzień", czyli akcja protestacyjna placówek medycznych, które nie mają z czego płacić za leczenie pacjentów. Na liście protestujących są m.in. lecznice z Oławy i Trzebnicy.

Czarny Tydzień na Dolnym Śląsku. Te szpitale dołączają do protestu

i

Autor: Pexels.com

W szpitalach powiatowych w całej Polsce ruszyła akcja protestacyjna znana jako Czarny Tydzień. To symboliczny sprzeciw wobec dramatycznej sytuacji finansowej, w jakiej znalazły się placówki. Przed budynkami zawisły czarne flagi, a pracownicy medyczni - lekarze, pielęgniarki i ratownicy - przychodzą do pracy ubrani na czarno. Akcja, która potrwa od 20 do 24 kwietnia, objęła również dolnośląskie szpitale, w tym te w Oławie i Trzebnicy. Personel domaga się lepszej wyceny świadczeń i uregulowania płatności za tzw. nadwykonania.

Miliardowe długi i walka o pieniądze

Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP), który organizuje protest, alarmuje, że sytuacja jest krytyczna. Chodzi o brak rozliczeń za nadwykonania, zaniżone wyceny świadczeń oraz nowe, groźne zapowiedzi NFZ dotyczące ograniczenia finansowania. 

"Brak rozliczeń za 2025 rok, ograniczanie finansowania nadwykonań oraz zaniżone wyceny świadczeń oznaczają, że zdecydowana większość szpitali powiatowych kończy rok stratą, a skumulowane wyniki liczone w skali kraju sięgają miliardów złotych. Jednocześnie setki szpitali mają zobowiązania wymagalne liczone w miliardach, a w wielu placówkach poziom zadłużenia przewyższa wartość aktywów, co oznacza ryzyko utraty płynności."

- informuje OZPSP.

Szpital w Trzebnicy czeka na 2 mln złotych

Problem doskonale obrazuje przykład szpitala w Trzebnicy, który czeka na zwrot blisko 2 milionów złotych od Narodowego Funduszu Zdrowia za już wykonane procedury. Jak mówi w rozmowie z Radiem Eska Izabela Nasiukiewicz, p.o. dyrektora placówki, obecna wycena świadczeń jest nieadekwatna do rosnących kosztów.

- Wycena świadczeń nie jest adekwatna do cen światła, gazu, leków. Jeżeli chodzi o nadwykonania w tej chwili nie mamy płacone za poprzedni rok. Są lekkie nadwykonania ze świadczeń rehabilitacyjnych, około 500 tysięcy złotych. Za nadwykonania endoprotezy mamy około 1,5 mln złotych nie zapłacone przez NFZ

- tłumaczy dyrektor Nasiukiewicz.

"Protestujemy w imieniu pacjentów"

Przedstawiciele szpitali podkreślają, że ich protest nie jest skierowany przeciwko pacjentom, a wręcz przeciwnie - odbywa się w ich obronie. Brak pieniędzy oznacza dłuższe kolejki i ograniczony dostęp do kluczowych badań. 

"Dlatego protestujemy - nie przeciwko pacjentom, ale w ich imieniu - domagając się uczciwego finansowania już wykonanych świadczeń, realnej wyceny badań diagnostycznych i rozpoczęcia poważnego dialogu o przyszłości szpitali powiatowych i całego systemu."

- czytamy w komunikacie Zespołu Opieki Zdrowotnej w Oławie.

OZPSP dodaje, że obecna polityka finansowa skazuje pacjentów na wielomiesięczne oczekiwanie na diagnostykę, która z medycznego punktu widzenia powinna być wykonana natychmiast.

"Coraz więcej pacjentów będzie wypychanych do sektora prywatnego albo skazywanych na wielomiesięczne oczekiwanie na badania, które z medycznego punktu widzenia są potrzebne „na już”."

Limit w kontrakcie ważniejszy niż wiedza lekarza?

Sednem problemu, jak zgodnie twierdzą protestujący, jest system, w którym o losie pacjenta decydują limity finansowe, a nie medyczna konieczność. Szpitale od lat mierzą się z nowymi obowiązkami bez zapewnienia stabilnego finansowania i jasnej strategii rozwoju.

"Nie możemy się zgodzić na sytuację, w której o tym, czy pacjent zostanie zdiagnozowany na czas decyduje nie wiedza lekarzy, lecz limit w kontraktach Narodowego Funduszu Zdrowia"

- podkreśla OZPSP, jednocześnie wskazując na brak długofalowej wizji i zarządzanie kryzysem z dnia na dzień.

"W praktyce oznacza to zarządzanie z miesiąca na miesiąc, między wypłatą pensji, opłatami za media a utrzymaniem dyżurów i diagnostyki."

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki