Nowe fakty ws. strzelaniny. Ofiara była jednym z oprawców
Jak ustaliło Radio Eska, 26-letni mężczyzna, który zginął od kul, był jednym z oprawców na brutalnym nagraniu, które obiegło internet. Informacje te potwierdziła Prokuratura Okręgowa w Świdnicy. Film dokumentuje zdarzenie z września 2022 roku, na którym widać, jak grupa osób w odrażający sposób upokarza młodego mężczyznę.
Prokurator Mariusz Pindera w rozmowie z Radiem Eska wyjaśnił, że w zdarzeniu uwiecznionym na filmie, oprócz ofiary, brało udział pięciu sprawców.
- Cztery osoby zostały zatrzymane przez policję. Dotyczyło to zdarzenia, które było zarejestrowane na filmie krążącym w internecie. Ustalono, że miało ono miejsce we wrześniu zeszłego roku. Oprócz pokrzywdzonego ustalono 5 osób, które w tym uczestniczyły jako tak zwani sprawcy, wśród nich był m.in. mężczyzna który zginął w ostatni piątek w trakcie zdarzenia w Bystrzycy Kłodzkiej
- przekazał radiu prokurator.
Zarzuty dla sprawców z nagrania. Zmarły też by je usłyszał
Pozostałe osoby z nagrania zostały doprowadzone do prokuratury, gdzie przedstawiono im zarzuty. Jak informuje prokuratura, trójka z nich przyznała się i złożyła wyjaśnienia.
- Trzem osobom przedstawiono zarzuty dotyczące pozbawienia wolności i naruszenia nietykalności cielesnej pokrzywdzonego, jednej osobie postawiono zarzut pozbawienia wolności, pobicia i spowodowania obrażeń ciała powyżej 7 dni oraz posiadania środków odurzających. Osoby te zostały przesłuchane w dniu wczorajszym i dzisiejszym. Trójka z nich przyznała się do zarzutów i złożyła wyjaśnienia
- dodaje prokurator Mariusz Pindera i dodał, że zmarły 26-latek również poniósłby konsekwencje prawne.
- Ten mężczyzna, który zginął w ostatni piątek, też otrzymałby zarzuty pobicia i spowodowania obrażeń ciała, gdyż on, ustalono, że działał też w porozumieniu z tą drugą osobą
- podkreśla.
Wobec wszystkich osób zastosowano środki zapobiegawcze.
- Wobec osoby, która ma najpoważniejsze zarzuty zastosowano poręczenie majątkowe w kwocie 20 tys. złotych, dozór policji i zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym. Pozostali mają zakazy kontaktowania się z pokrzywdzonym oraz dozór policji
- przekazał Radiu Eska prokurator Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.
Szokujący film w internecie. "Otwieraj pysk!"
Nagranie, które trafiło do sieci po ponad pół roku od zdarzenia, jako pierwszy opublikował dziennikarz Marcin Torz. Ukazuje ono sceny brutalnego upokorzenia młodego mężczyzny. Jeden z napastników oddaje na niego mocz, podczas gdy reszta grupy śmieje się i rzuca wulgarne komentarze.
- Łykaj ku..jeb..!Dawaj pysk! Pokaż, ku...tę mordę! Otwieraj pysk!
- krzyczą oprawcy na nagraniu.
Policja podjęła natychmiastowe działania po ujawnieniu filmu. Jak informuje rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, asp. szt. Łukasz Dutkowiak, funkcjonariusze w kilkanaście godzin zatrzymali trzy osoby i kobietę, która dodatkowo odpowie za posiadanie narkotyków.
- Policjanci z Bystrzycy Kłodzkiej podjęli działania natychmiast po tym, jak w sieci pojawił się materiał firmowy obrazujący skrajnie negatywne, brutalne i nieakceptowalne społecznie zachowania kilku osób wobec młodego mężczyzny. (...) Zebrany przez policjantów materiał dowodowy dał podstawę do przedstawienia im zarzutów między innymi za czyny z art. 189 par. 1, art. 217, art. 158 par.1 Kodeksu karnego, a zatrzymana w sprawie kobieta także z art. 62 ust. 3 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w związku z posiadaniem narkotyków. (...) Sprawcom może grozić teraz kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej. Borys B. w areszie
Przypomnijmy, że do strzelaniny doszło wieczorem 10 kwietnia. Według ustaleń prokuratury, Borys B., który spacerował z psem, w pewnym momencie doszło do sprzeczki z grupą trzech nietrzeźwych mężczyzn. Po kłótni wrócił do domu, by po chwili pojawić się na osiedlu z bronią.
- Mężczyzna z psem wrócił on do domu, pozostawił zwierzę w domu a zabrał karabinek automatyczny Fedarm AR-15 kal. 5, 56 mm NATO
- relacjonował prokurator Mariusz Pindera.
Po powrocie Borys B. ponownie starł się z mężczyznami. Oddał strzał ostrzegawczy, a następnie serię w ich kierunku. W wyniku postrzału 26-latek zginął na miejscu. Sprawca sam zadzwonił na policję i został zatrzymany. Usłyszał zarzut zabójstwa, jednak nie przyznaje się do winy, argumentując, że działał w obronie koniecznej. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące.