Horror w Siechnicach. 7 osób w jednym aucie
W nocy na ulicy Kolejowej w Siechnicach rozegrały się dantejskie sceny. Jak informuje policja, doszło tam do poważnego wypadku drogowego. Kierujący osobowym Audi A4, z nieznanych na ten moment przyczyn, stracił panowanie nad pojazdem. Samochód wypadł z drogi, skosił znak drogowy i z ogromną siłą uderzył w drzewo.
- Kierowca pod wpływem alkoholu z sądowym zakazem doprowadził do groźnego wypadku. W samochodzie podróżowało siedem osób
- informuje podkomisarz Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Autem podróżowało siedmioro obywateli Ukrainy w wieku od 19 do 27 lat. Wszyscy znajdowali się pod wpływem alkoholu. Jak ustaliła "Gazeta Wrocławska", wszystkie osoby podróżujące autem pochodzą z Ukrainy.
Kobieta w bagażniku walczy o zdrowie. Ma złamany kręgosłup
To, co najbardziej szokuje w tej sprawie, to sposób przewożenia pasażerów. W pojeździe znajdował się kierowca i sześciu pasażerów. Jedna z kobiet podróżowała w bagażniku. To właśnie dla niej ta skrajnie nieodpowiedzialna przejażdżka zakończyła się najgorzej.
- W pojeździe łącznie znajdowało się 7 osób, w tym jedna kobieta przewożona w bagażniku - dla niej ta podróż zakończyła się złamanym kręgosłupem
- dodaje policjantka.
Łącznie cztery pasażerki trafiły do szpitali. Kobieta z bagażnika doznała najpoważniejszych obrażeń, w tym złamania kręgosłupa i żeber. Lekarze ustalają stan pozostałych poszkodowanych.
Pijany kierowca z zakazem. Grozi mu 12 lat i deportacja
Za kierownicą Audi siedział mężczyzna, który nie tylko był pod wpływem alkoholu, ale również miał aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Został natychmiast zatrzymany. Konsekwencje jego czynu będą bardzo surowe.
- Za spowodowanie wypadku drogowego, którego następstwem są ciężkie obrażenia ciała jednego z pasażerów, kierowanie pojazdem pomimo obowiązującego sądowego zakazu oraz prowadzenie pojazdu po użyciu alkoholu - w zależności od wyników dalszych badań - mężczyzna odpowie przed sądem. Grozi mu wieloletnia kara pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. O ostatecznej kwalifikacji prawnej czynu zdecyduje zgromadzony materiał dowodowy oraz prokurator prowadzący postępowanie
- informuje podkomisarz Aleksandra Freus.
Mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia, a także możliwa deportacja.
Rodzinna nieodpowiedzialność. Brat kierowcy też był pijany
Na tym jednak nie koniec szokujących informacji. Na miejsce wypadku przyjechał brat zatrzymanego kierowcy. Jak się okazało, on również postanowił wsiąść za kółko po alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany.