„Nie lubię bić kobiet, ale…”
Adam C., były zawodnik federacji Gromda, po raz pierwszy publicznie skomentował brutalne pobicie pary Ukraińców we Wrocławiu. W środę (29 lipca) wraz z drugim podejrzanym, Tomaszem M., stanął przed sądem na posiedzeniu w sprawie tymczasowego aresztu.
Jak przekazało Radia ZET, podczas krótkiej wypowiedzi dla mediów Adam C. stwierdził: - Bo mnie zaatakowali, nie lubię bić kobiet, ale mnie bili, żałuję.
Warto zaznaczyć, że były to pierwsze publiczne słowa 45-latka od momentu zatrzymania. Podczas wcześniejszych przesłuchań w prokuraturze, żaden z nich nie przyznał się do stawianych zarzutów.
Brutalne pobicie we Wrocławiu
Do szokującego zdarzenia doszło w minioną niedzielę (26 lipca) przy ul. Okulickiego we Wrocławiu. Początek konfliktu miał miejsce w sklepie Żabka. Według relacji wroclaw.wyborcza.pl, 20-letnia Nastia, oczekując na hot doga, zwróciła uwagę Adamowi C. - mężczyźnie rozpoznawalnemu na nagraniach po charakterystycznym bandażu na nodze - na konieczność stania w kolejce. Kiedy Ukrainka została obsłużona, usłyszała wulgarne uwagi. Odruchowo spojrzawszy w stronę mężczyzn, zobaczyła, jak jeden z nich podszedł do niej, zbliżając się do jej twarzy. Wtedy Adam C. miał zapytać: "Ty jesteś z Ukrainy?". Przestraszona kobieta zaprzeczyła.
Po wyjściu ze sklepu Nastia usłyszała pod swoim adresem i partnera – 21-letniego Maksyma - wulgarne wyzwiska, w tym okrzyk "won na wojnę". W odpowiedzi, zdenerwowana, pokazała mężczyznom środkowy palec, po czym wróciła po zamówionego hot doga. W drodze powrotnej do samochodu zaczęła nagrywać sytuację telefonem. Wówczas rozpętało się piekło.
W internecie pojawiło się nagranie, na którym widać, jak agresywni napastnicy kopią 21-letniego mężczyznę, gdy leży na ziemi. Uderzona została również jego 20-letnia partnerka, która próbowała stanąć w jego obronie. Oboje musieli skorzystać z pomocy medycznej.
Dwaj mężczyźni zatrzymani
W sprawie policja zatrzymała dwóch mężczyzn z bogatymi kartotekami - 27-letniego Tomasza M. oraz 45-letniego Adama C., byłego zawodnik federacji Gromda. Usłyszeli oni zarzuty dotyczące m.in. pobicia i stosowania przemocy z powodu przynależności narodowej. Jednocześnie prokuratura zakwalifikowała ten czyn jako występek o charakterze chuligańskim.
Tomasz M. nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu, składając obszerne wyjaśnienia dotyczące przebiegu zdarzenia. Z kolei Adam C. nie tylko nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu, ale również odmówił składania wyjaśnień w sprawie.
W środę Sąd Rejonowy dla Wrocławia Fabrycznej uwzględnił wnioski Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia Psie Pole o zastosowanie tymczasowego trzymiesięcznego aresztowania wobec obydwu mężczyzn.
Tomaszowi M. grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Z kolei Adamowi C., któremu zarzucono popełnienia przestępstwa w warunkach tzw. recydywy grozi kara do 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.
Polecany artykuł: