Adam C. przerwał milczenie. Tak tłumaczył się z ataku na Ukraińców. „Nie lubię bić kobiet, ale…”

Brutalne pobicie młodej ukraińskiej pary we Wrocławiu wywołało falę oburzenia. Nastia i jej chłopak Maksym zostali zaatakowani po wyjściu ze sklepu. Zarzuty usłyszeli 27-letni Tomasz M. oraz 45-letni Adam C., były zawodnik federacji Gromda. 45-latek po raz pierwszy publicznie odniósł się do tej głośnej sprawy. Nieprawdopodobne, jak się tłumaczył!

„Nie lubię bić kobiet, ale…”

Adam C., były zawodnik federacji Gromda, po raz pierwszy publicznie skomentował brutalne pobicie pary Ukraińców we Wrocławiu. W środę (29 lipca) wraz z drugim podejrzanym, Tomaszem M., stanął przed sądem na posiedzeniu w sprawie tymczasowego aresztu.

Jak przekazało Radia ZET, podczas krótkiej wypowiedzi dla mediów Adam C. stwierdził: - Bo mnie zaatakowali, nie lubię bić kobiet, ale mnie bili, żałuję.

Warto zaznaczyć, że były to pierwsze publiczne słowa 45-latka od momentu zatrzymania. Podczas wcześniejszych przesłuchań w prokuraturze, żaden z nich nie przyznał się do stawianych zarzutów.

Brutalne pobicie we Wrocławiu

Do szokującego zdarzenia doszło w minioną niedzielę (26 lipca) przy ul. Okulickiego we Wrocławiu. Początek konfliktu miał miejsce w sklepie Żabka. Według relacji wroclaw.wyborcza.pl, 20-letnia Nastia, oczekując na hot doga, zwróciła uwagę Adamowi C. - mężczyźnie rozpoznawalnemu na nagraniach po charakterystycznym bandażu na nodze - na konieczność stania w kolejce. Kiedy Ukrainka została obsłużona, usłyszała wulgarne uwagi. Odruchowo spojrzawszy w stronę mężczyzn, zobaczyła, jak jeden z nich podszedł do niej, zbliżając się do jej twarzy. Wtedy Adam C. miał zapytać: "Ty jesteś z Ukrainy?". Przestraszona kobieta zaprzeczyła.

Po wyjściu ze sklepu Nastia usłyszała pod swoim adresem i partnera – 21-letniego Maksyma - wulgarne wyzwiska, w tym okrzyk "won na wojnę". W odpowiedzi, zdenerwowana, pokazała mężczyznom środkowy palec, po czym wróciła po zamówionego hot doga. W drodze powrotnej do samochodu zaczęła nagrywać sytuację telefonem. Wówczas rozpętało się piekło.

W internecie pojawiło się nagranie, na którym widać, jak agresywni napastnicy kopią 21-letniego mężczyznę, gdy leży na ziemi. Uderzona została również jego 20-letnia partnerka, która próbowała stanąć w jego obronie. Oboje musieli skorzystać z pomocy medycznej.

Dwaj mężczyźni zatrzymani

W sprawie policja zatrzymała dwóch mężczyzn z bogatymi kartotekami - 27-letniego Tomasza M. oraz 45-letniego Adama C., byłego zawodnik federacji Gromda. Usłyszeli oni zarzuty dotyczące m.in. pobicia i stosowania przemocy z powodu przynależności narodowej. Jednocześnie prokuratura zakwalifikowała ten czyn jako występek o charakterze chuligańskim.

Tomasz M. nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu, składając obszerne wyjaśnienia dotyczące przebiegu zdarzenia. Z kolei Adam C. nie tylko nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu, ale również odmówił składania wyjaśnień w sprawie.

W środę Sąd Rejonowy dla Wrocławia Fabrycznej uwzględnił wnioski Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia Psie Pole o zastosowanie tymczasowego trzymiesięcznego aresztowania wobec obydwu mężczyzn.

Tomaszowi M. grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Z kolei Adamowi C., któremu zarzucono popełnienia przestępstwa w warunkach tzw. recydywy grozi kara do 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

„POBILI DZIECKO, BO JEST UKRAIŃCEM!” Keryk: W Polsce ludzie się BOJĄ! | Najsztub Pyta
Sonda
Czy w Polsce rośnie problem agresji wobec obywateli Ukrainy?
Pokój Zbrodni
Eliza marzyła o domu i dziecku. Mąż poświęcił ją dla pieniędzy | Pokój ZBRODNI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki