- W ręce funkcjonariuszy trafiło dwóch mężczyzn podejrzewanych o zaatakowanie pary Ukraińców.
- Jeden ze sprawców wpadł w ręce grupy kontrterrorystycznej, gdy chciał uciec z miasta.
- Obydwaj napastnicy byli już w przeszłości znani organom ścigania.
Jeden próbował uciec z miasta
O zatrzymaniach poinformował w mediach społecznościowych szef MSWiA Marcin Kierwiński. Jak przekazał, policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o udział w brutalnym pobiciu obywateli Ukrainy. Szczególną uwagę zwraca sposób zatrzymania jednego z nich. Z informacji przekazanych przez ministra wynika, że mężczyzna próbował opuścić Wrocław. Do akcji wkroczyli policyjni kontrterroryści, którzy zatrzymali go, zanim zdołał wyjechać.
- Wrocławscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o udział w brutalnym pobiciu obywateli Ukrainy. Mężczyźni byli notowani. Jeden z nich został zatrzymany przez policyjnych kontrterrorystów, gdy próbował opuścić Wrocław - przekazał Marcin Kierwiński. Minister podkreślił również, że „brutalna przemoc nigdy nie będzie bezkarna”.
Sprawa odbiła się szerokim echem po tym, jak do internetu trafiło nagranie dokumentujące atak. Widać na nim trzech agresorów, którzy biją młodego mężczyznę. Jego partnerka bezskutecznie próbowała go osłonić i również została zaatakowana.
Wcześniej rodzina poszkodowanych przekazała, że wszystko miało zacząć się od zwrócenia uwagi grupie mężczyzn w sklepie. Według relacji bliskich napastnicy usłyszeli ukraiński akcent młodej kobiety i zaczęli ją obrażać. Po wyjściu ze sklepu mieli zaatakować parę. 20-letnia Anastazja doznała poważnych obrażeń szyi i ucha, konieczne było założenie szwów. Zarówno ona, jak i jej 21-letni partner Maksym trafili do szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu.
Śledztwo trwa
Ofiarami napaści są 20-letnia kobieta i 21-letni mężczyzna, oboje narodowości ukraińskiej. Do ataku doszło w niedzielę w rejonie ulicy Okulickiego we Wrocławiu. Śledczy analizują zabezpieczone nagrania oraz przesłuchują świadków. Zatrzymani mężczyźni mają zostać przesłuchani.
Brutalne pobicie wywołało szeroką reakcję opinii publicznej. Wcześniej oświadczenie wydał także prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, który podkreślił, że w mieście nie ma miejsca na przemoc motywowaną nienawiścią i zapowiedział pełne wsparcie dla działań policji zmierzających do ustalenia i ukarania wszystkich sprawców.