Piroman na ścieżce rowerowej? Nadleśnictwo wydało pilny apel do mieszkańców

2026-04-30 10:53

Ktoś celowo podpala lasy na Dolnym Śląsku? Strażacy tylko w kwietniu trzy razy gasili ogień w tej samej okolicy. Straty są ogromne, a leśnicy podejrzewają, że za wszystkim stoi podpalacz poruszający się rowerem. Nadleśnictwo Legnica wydało pilny apel.

Na terenie Dolnego Śląska doszło w ostatnim czasie do serii niepokojących zdarzeń związanych z pożarami lasów. Tylko w kwietniu straż pożarna aż trzykrotnie interweniowała w tej samej okolicy - ogniem zajmował się las przy ścieżce rowerowej łączącej Lisowice ze Ścinawą. Pracownicy Nadleśnictwa Legnica podejrzewają, że za serią tych zdarzeń stoi człowiek. Sprawa jest niezwykle poważna, zwłaszcza że w lasach panuje obecnie bardzo duże zagrożenie pożarowe z powodu suszy.

Kilka pożarów w krótkim czasie

Leśnicy mają już swoje podejrzenia co do sposobu działania sprawcy. Zbieg okoliczności wydaje się zbyt duży, by mówić o przypadku. Pożary wybuchają wzdłuż trasy rowerowej, a ich częstotliwość jest alarmująca. W kwietniu ogień pojawił się w piątek przed Wielkanocą, następnie w Niedzielę Wielkanocną i ostatnio 17 kwietnia. W rozmowie z Super Expressem pracownicy nadleśnictwa nie kryją swoich obaw.

- Mamy podejrzenie, że to ktoś celowo podpala. Zbieg okoliczności jest taki, że do pożarów dochodzi w jednym miejscu, wzdłuż trasy rowerowej

- słyszymy od przedstawiciela Nadleśnictwa Legnica. 

Podejrzewa się, że sprawca może poruszać się rowerem i w ten sposób podpalać kolejne fragmenty lasu.

Ogromne straty i bolesna historia. Ten las płonął już wcześniej

Skala zniszczeń jest ogromna, a sytuacja jest tym bardziej bolesna, że dotyczy terenu o tragicznej historii. Ostatni pożar z 17 kwietnia strawił 1,5 hektara młodego, zaledwie 12-letniego lasu. Jak informują leśnicy, to miejsce wcześniej było dotknięte ogromnym pożarem.

- To jest miejsce, gdzie w 2014 roku doszło do bardzo dużego pożaru, spaliło się wówczas około 49 hektarów lasu. Później posadzono nowy las i w tej chwili znów dochodzi do pożarów

- słyszymy od leśnika. 

Nadleśnictwo Legnica wydało pilny apel

W obliczu rosnącego zagrożenia i bezmyślności, Nadleśnictwo Legnica wystosowało dramatyczny apel do mieszkańców. Leśnicy przypominają, że to właśnie człowiek jest najczęstszą przyczyną pożarów i proszą o odpowiedzialność oraz reagowanie na podejrzane zachowania.

"17 kwietnia na terenie Leśnictwa Mierzowice, spaleniu uległ młodnik w wieku około 12 lat o powierzchni 1,5 ha. Wszystko wskazuje na to, że przyczyną pożaru mogło być podpalenie. I niestety jest to już kolejny tego typu przypadek w tej okolicy. Trzeba powiedzieć to wprost - człowiek jest najczęstszą przyczyną powstawania pożarów lasów.. Często wystarczy chwila nieuwagi, ale zdarzają się też sytuacje celowego działania, które niszczy przyrodę budowaną przez lata. Apelujemy o rozwagę i odpowiedzialność. W lesie ogień to ogromne zagrożenie - nie zostawiajmy niedopałków, nie rozpalajmy ognisk w niedozwolonych miejscach i reagujmy, gdy widzimy niepokojące zachowania. Jeśli zauważysz coś podejrzanego - nie ignoruj tego. Powiadom odpowiednie służby. Wspólnie możemy zapobiegać takim tragediom."

- zaapelowano. 

Sprawa została już zgłoszona na policję, która prowadzi dochodzenie. W walce z żywiołem nieocenioną rolę odgrywają strażacy, którym leśnicy składają specjalne podziękowania.

"Dziękujemy druhom ze Straży Pożarnej! Bez Waszej odwagi i determinacji rozmiar szkód byłby nieporównywalnie większy.."

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki