Policjant z Wołowa zatrzymany. Teraz usłyszał zarzut

2026-02-26 17:16

W środę, 25 lutego przedstawiciele Dolnośląskiej Policji przekazali, że doszło do zatrzymania funkcjonariusza z Wołowa. Krok ten podjęto "w związku z informacją przekazaną przez jedną z funkcjonariuszek". Dzień później mężczyzna usłyszał zarzut.

policja

i

Autor: Andrzej Rembowski/ Pixabay.com

Policjant z Wołowa zatrzymany

Komunikat dotyczący zatrzymania mundurowego ukazał się na profilu Dolnośląskiej Policji na platformie X w środę, w godzinach popołudniowych. Przedstawiciele służby przekazali, że wspomniane działania zostały podjęte "w związku z informacją przekazaną przez jedną z funkcjonariuszek Komendy Powiatowej Policji w Wołowie, dotyczącą możliwości popełnienia wobec niej czynu z katalogu przestępstw przeciwko wolności seksualnej".

"Obecnie trwają czynności z udziałem zgłaszającej i zatrzymanego, mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej sytuacji" - informowali policjanci.

Prokuratura informuje o zarzucie

W czwartek sprawa doczekała się swej kontynuacji. Jak się okazało, mężczyzna zdążył już usłyszeć zarzut.

- Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu w 1 Wydziale Śledczym postawiła zatrzymanemu podejrzanemu zarzut popełnienia czynu z artykułu 197 paragraf 2 Kodeksu karnego (doprowadzenie osoby do innej czynności seksualnej - red.). Podejrzany został przesłuchany i nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu - powiedział w rozmowie z Radiem ESKA rzecznik prasowy prokuratury Damian Pownuk.

Nie wiadomo, jak sprawę opisywał sam podejrzany. 

Wieczorem rzecznik przekazał PAP, że prokurator prowadzący postępowanie zastosował wobec podejrzanego wolnościowe środki zabezpieczające: dozór, poręczenie majątkowe, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej i kontaktowania z nią. Podejrzany ma też zakaz kontaktowania się z innymi policjantami z dwóch komend powiatowych policji z Wołowa i Brzegu Dolnego.

Wcześniej rzecznik informował, że podejrzewany policjant jest w służbie od czterech lat, a policjantka od roku. Śledztwo jest prowadzone przez Biuro Spraw Wewnętrznych policji, ale pod nadzorem prokuratury. Media nieoficjalnie donosiły, że podejrzany i zgłaszająca przestępstwo tworzyli wspólnie patrol na służbie. Nazajutrz po służbie kobieta miała zgłosić sprawę przełożonemu.

Za doprowadzenia do innej czynności seksualnej grozi od pół roku do ośmiu lat więzienia.

Szokujący rajd Anglika na Dolnym Śląsku. Mazda wbiła się w hotel - zobacz zdjęcia:

Handlowali podróbkami na live, zgarnęła ich policja. Wartość towaru przekracza 5 mln zł
Pokój Zbrodni
Olek z Grudziądza. Skandaliczna interwencja policji i ratowników | Pokój ZBRODNI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki