Porzucony bagaż na lotnisku we Wrocławiu. Ewakuacja i wstrzymane odloty!

Pozostawiona bez opieki torba podróżna była przyczyną ewakuacji na lotnisku we Wrocławiu. Terminal musiało opuścić blisko 400 pasażerów. Opóźnione zostały też odloty dwóch samolotów. Alarm na szczęście okazał się fałszywy, a właścicielkę bagażu mogą czekać teraz poważne konsekwencje.

Porzucony bagaż na lotnisku we Wrocławiu
Autor: Straż Graniczna/ Materiały prasowe

Alarm na lotnisku we Wrocławiu ogłoszono w czwartek wieczorem. Jego przyczyną była torba podróżna pozostawiona w damskiej toalecie znajdującej się w strefie ogólnodostępnej wrocławskiego lotniska. Mimo wielokrotnych informacji, po porzucony bagaż nikt się nie zgłosił. Na miejsce wezwano pirotechników z Placówki Straży Granicznej we Wrocławiu-Strachowicach.

Po wstępnym rozpoznaniu minersko-pirotechnicznym podjęto decyzję o ewakuacji ok. 400 pasażerów znajdujących się w strefie odlotów zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz terminala. Akcja pirotechników i ewakuacja lotniska spowodowały też opóźnienie samolotów mających odlecieć do Londynu i Korfu.

Po dokładniejszym sprawdzeniu porzuconej torby, pirotechnicy nie stwierdzili zagrożenia i bagaż uznano za bezpieczny. Okazało się, że w torbie znajdowały się rzeczy osobiste. Funkcjonariuszom Straży Granicznej udało się ustalić jego właścicielkę – kobieta poleciała na Cypr, zostawiając torbę w łazience. Po powrocie czekać ją mogą poważne konsekwencje. Za pozostawienie bagażu bez opieki grozi mandat karny w wysokości 500 zł, natomiast zarządzający lotniskiem może dochodzić od właściciela bagażu odszkodowania związanego z kosztami przeprowadzonej akcji i związanymi z tym utrudnieniami na lotnisku.

Dwukrotnie przejechał przed policjantami na czerwonym świetle

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki