W sprawie tragicznej śmierci 11-letniej Danusi z Jeleniej Góry pojawiły się nowe okoliczności. Jak informuje Radio Wrocław, rodzice zamordowanej dziewczynki odnaleźli jej telefon komórkowy. Urządzenie miało znajdować się kilkadziesiąt metrów od miejsca zbrodni.
Urządzenie było zakopane w mule - kilkadziesiąt metrów od miejsca zbrodni. Tata Danusi szukał go wykrywaczem metalu. Jeleniogórska policja potwierdziła, że komórkę na komisariat przyniósł rodzic, a samo urządzenie zabezpieczono i przekazano do Sądu Rejonowego - przekazało Radio Wrocław.
Informację tę potwierdziła również policja.
W niedzielę rodzice przekazali policji znaleziony telefon Danusi. Policja dokonała oględzin miejsca i przekazała telefon dziewczynki do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze - potwierdziła w rozmowie z TVN24 podinspektor Edyta Bagrowska z Komendy Miejskiej Policji.
Śledczy nie ujawniają na razie, czy zawartość telefonu może mieć znaczenie dla dalszego postępowania. Nie wiadomo również, czy urządzenie uda się uruchomić i odzyskać zapisane na nim dane.
W związku z zabójstwem 11-latki zatrzymana została 12-letnia dziewczynka. Sprawą zajmuje się obecnie sąd rodzinny. Jak przekazała wiceprezeska sądu, wobec nieletniej nadal stosowany jest środek izolacyjny.
Przypomnijmy, ciało 11-letniej Danusi z ranami zadanymi ostrym narzędziem znaleziono 15 grudnia 2025 roku przy ulicy Wyspiańskiego w Jeleniej Górze, niedaleko Szkoły Podstawowej nr 10, do której uczęszczała zarówno ofiara, jak i podejrzewana o zbrodnię 12-latka. Policja błyskawicznie zatrzymała starszą z dziewczynek. Wiadomo, że obie dziewczynki znały się z widzenia, ale nie były bliskimi koleżankami.