Psy żyły w dramatycznych warunkach. Szczeniaki znaleziono ukryte za kanapą

To, co zastali policjanci w jednym z domów w Lubinie, jest wstrząsające. Po zgłoszeniu o pogryzieniu przez psy, funkcjonariusze odkryli zwierzęta brodzące we własnych odchodach. Najgorsze miało jednak dopiero nadejść.

Wszystko zaczęło się od zgłoszenia o ataku dwóch psów, które biegały luzem po jednej z ulic Lubina i rzuciły się na przechodnia. Zaatakowany mężczyzna był w stanie wskazać posesję, na którą uciekły agresywne czworonogi. To, co policjanci odkryli za drzwiami domu, okazało się prawdziwym koszmarem.

Atak psów ujawnił przerażającą prawdę

Interwencja, która miała dotyczyć jedynie agresywnych zwierząt, szybko przerodziła się w akcję ratunkową. Gdy policjanci weszli na teren wskazanej posesji, ich oczom ukazał się obraz skrajnego zaniedbania. 

- Lubińscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że na jednej z ulic naszego miasta biegają bezpańskie psy i zaatakowały jednego z przechodniów. Mężczyzna widział posesję, do której wbiegły. Mundurowi natychmiast udali się pod wskazany adres, gdzie dokonali wstrząsającego odkrycia

- przekazała mł. asp. Renata Ślęk z Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.

Warunki, w jakich przetrzymywano zwierzęta, były wstrząsające. Pomieszczenia były brudne i zaniedbane. Na podłodze zalegała gruba warstwa odchodów wymieszanych z resztkami jedzenia, piaskiem, a nawet kawałkami szkła. Psy nie miały zapewnionego stałego dostępu do wody pitnej ani pożywienia. Były skrajnie zaniedbane, a ich 50-letni właściciel nie potrafił nawet powiedzieć, czy posiadają aktualne szczepienia.

- Psy znajdowały się w zaniedbanych i zanieczyszczonych pomieszczeniach, bez zapewnionych odpowiednich warunków do życia

- dodaje policjantka.

Podczas przeszukania pomieszczeń funkcjonariusze dokonali jeszcze jednego, poruszającego odkrycia. Za starą kanapą znaleźli dwa małe szczeniaki, które również przebywały w fatalnych warunkach. Maleństwa potrzebowały natychmiastowej pomocy. Wszystkie uratowane zwierzęta zostały odebrane właścicielowi i trafiły pod opiekę organizacji zajmującej się ochroną zwierząt.

50-latek z zarzutami. Grożą mu 3 lata więzienia

W związku z podejrzeniem znęcania się nad zwierzętami, policjanci zatrzymali 50-letniego właściciela psów. Zebrany materiał dowodowy był na tyle mocny, że mężczyzna usłyszał już zarzuty.

- Właściciel, 50-letni mieszkaniec naszego miasta został zatrzymany i doprowadzony do tutejszej jednostki, gdzie usłyszał zarzut w tej sprawie. Teraz sąd zdecyduje o jego dalszym losie

-  informuje mł. asp. Ślęk.

Zgodnie z obowiązującym prawem, za znęcanie się nad zwierzętami grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Policja przy okazji tej wstrząsającej sprawy przypomina o obowiązujących przepisach i apeluje o reagowanie.

- Przypominamy, że każdy właściciel zwierzęcia ma obowiązek zapewnić mu odpowiednie warunki bytowe, dostęp do wody i pożywienia oraz właściwą opiekę. Każdy przypadek podejrzenia znęcania się nad zwierzętami warto zgłaszać odpowiednim służbom. Szybka reakcja może uratować życie i zdrowie bezbronnych zwierząt

- przypomina lubińska policja. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki