Niebezpieczne zdarzenie miało miejsce w czwartek, 16 kwietnia, na terenie Pasażu Zielińskiego we Wrocławiu. Kierująca samochodem osobowym najprawdopodobniej straciła kontrolę nad pojazdem, co doprowadziło do poważnie wyglądającego wypadku.
Do zdarzenia doszło w momencie, gdy 42-latka próbowała wjechać na teren parkingu. To właśnie wtedy rutynowa czynność zamieniła się w walkę o opanowanie samochodu. Szczegóły wyjaśnia wrocławska policja.
- Przed godz. 12 przy Pasażu Zielińskiego doszło do incydentu który zakończył się szczęśliwie, ale wyglądał bardzo niebezpiecznie. Pani kierującej pojazdem marki BMW przy wjeździe na parking do tego pasażu w trakcie pobierania biletu najprawdopodobniej zaklinował się but przy pedałach - przekazała nam Komisarz Aleksandra Freus z policji we Wrocławiu.
But zaklinowany na gazie. Auto staranowało wszystko
Niestety, niefortunne ułożenie stopy spowodowało, że samochód gwałtownie przyspieszył. Kierująca nie miała szans na szybką reakcję, a auto z dużą siłą ruszyło przed siebie, pokonując kolejne przeszkody.
- Nieszczęśliwie był to pedał gazu i pani przez zamknięty szlaban oraz drzwi wjechała do wnętrza pasażu, tam zatrzymując się przy jednym ze stoisk - relacjonuje Komisarz Aleksandra Freus.
Zniszczenia są spore. Zanim BMW ostatecznie stanęło w miejscu, uszkodziło nie tylko infrastrukturę budynku, ale również inny samochód.
- Uszkodzone oczywiście zostały elementy infrastruktury i jeden z zaparkowanych pojazdów przed wejściem - dodaje policjantka.
Polecany artykuł:
Biorąc pod uwagę fakt, że auto wjechało do środka hali, gdzie normalnie odbywa się handel, można mówić o ogromnym szczęściu. W momencie uderzenia w pobliżu stoiska nie znajdował się żaden z klientów.
- Nikt w trakcie tego zdarzenia nie ucierpiał. Na ten moment trwają czynności związane z usunięciem pojazdu - informuje policjantka.
Mandat dla 42-latki
Mimo że całe zajście było wynikiem nieszczęśliwego wypadku i problemu z obuwiem, policja była nieubłagana. Spowodowanie tak dużego zagrożenia w ruchu lądowym wiąże się z surowymi konsekwencjami. Kierująca BMW musi teraz przygotować się na spore wydatki.
- Pani ukarana została mandatem w kwocie 5 tys. złotych oraz 10 punktami karnymi - podsumowuje komisarz Aleksandra Freus.