Do zdarzenia, które przypomina scenariusz filmowego horroru, doszło w marcu w niewielkiej miejscowości Rząsiny na Dolnym Śląsku. W godzinach dziennych, tuż obok miejscowej szkoły podstawowej, przejeżdżał pojazd ciężarowy załadowany balami drewna. Chwila nieuwagi kierowcy mogła doprowadzić do niewyobrażalnej tragedii.
O krok od tragedii w Rząsinach
Jak wynika z relacji świadków i zapisu monitoringu, sytuacja wyglądała niezwykle groźnie. Kierowca ciężarówki, przejeżdżając obok szkoły, zahaczył ładunkiem o nisko wiszący kabel. To spowodowało, że jeden z potężnych bali drewna zsunął się z naczepy i z impetem upadł dokładnie przed drzwiami wejściowymi do szkoły. Tylko ogromne szczęście sprawiło, że w tym momencie nikt nie wchodził ani nie wychodził z budynku.
- W rejonie szkoły podstawowej w Rząsinach doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem pojazdu ciężarowego przewożącego bale drewna. Jak ustalono, kierujący samochodem, przejeżdżając w pobliżu placówki oświatowej, zahaczył przewożonym ładunkiem o nisko zawieszony kabel telekomunikacyjny
- wyjaśnia mł. asp. Olga Łukaszewicz z Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim.
Kierowca odjechał. Myślał, że nic się nie stało
Co najbardziej zaskakujące, kierowca ciężarówki nawet nie zorientował się, co się stało i po prostu pojechał dalej. Na miejsce wezwano funkcjonariuszy z Gryfowa Śląskiego, którzy dzięki analizie nagrań z monitoringu szybko ustalili personalia mężczyzny.
- W wyniku tego zdarzenia jedna z bali drewna spadła bezpośrednio na wejście do szkoły. Cała sytuacja, zarejestrowana przez monitoring, wyglądała niezwykle groźnie. Tylko dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności w tym momencie przed budynkiem nie znajdowały się żadne osoby. W przeciwnym razie mogłoby dojść do poważnego wypadku. Kierujący pojazdem nie był świadomy zaistniałej sytuacji i odjechał z miejsca zdarzenia. Na miejsce wezwano patrol gryfowskiej policji, który przeprowadził czynności mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia. Dzięki analizie nagrania z monitoringu funkcjonariusze szybko ustalili tożsamość kierującego. Mężczyzna został ukarany mandatem karnym za przewożenie niezabezpieczonego ładunku
-przekazała policjantka.
Polecany artykuł:
Sytuacja z Rząsin pokazuje, jak wielkie zagrożenie stwarzają źle zabezpieczone ładunki. To niestety nie jest odosobniony przypadek. O tym jak niebezpieczne potrafią być takie sytuacje informowaliśmy już nie raz, gdy np. na drodze ekspresowej S7 w miejscowości Worów, w kierunku Grójca, przewróciła się ciężarówka przewożąca bele drewna. Ładunek rozsypał się na jezdni i poboczu, całkowicie blokując trasę. Każde takie zdarzenie to potencjalna tragedia, której można uniknąć dzięki większej ostrożności i odpowiedzialności.
Policja apeluje do kierowców
W związku z incydentem w Rząsinach, policja po raz kolejny zwraca się z ważnym komunikatem do wszystkich kierowców, a w szczególności tych, którzy poruszają się pojazdami ciężarowymi. Prawidłowe zabezpieczenie ładunku to absolutna podstawa, która może uratować czyjeś życie.
- Policja apeluje do wszystkich kierowców, w szczególności pojazdów ciężarowych, o właściwe zabezpieczanie przewożonych ładunków oraz zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w rejonach szkół i innych miejsc o zwiększonym ruchu pieszych
- dodaje mł. asp. Olga Łukaszewicz