Szczenięta i ich matka umierały na oczach właściciela. Zwierzęta dosłownie gniły żywcem [ZDJĘCIA, WIDEO]

2018-08-07 11:05 Ewa Gazda-Wasilewska

Zwierzęta trafiły pod opiekę Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt w miniony weekend. Dwa szczenięta i ich młoda matka były skrajnie zaniedbane, dosłownie gniły żywcem. Właściciel zignorował ich dolegliwości, bo jego zdaniem to były wiejskie psy i taki ich los.

Świerzbowiec, nużyca, grzybiczo-bakteryjne zapalenie skóry, pchły, robaki i wygłodzenie. Jak napisali na swoim Facebooku pracownicy DIOZ, zwierzęta były w stanie agonalnym. U odebranej suczki można policzyć wszystkie kości szkieletu, a jej waga wynosi nieco ponad 6 kg. Psy zostały odebrane w sobotę z posesji w miejscowości Pielgrzymka w pow. złotoryjskim. Zwierzęta umierały na oczach 23-letniego właściciela.

"Według 'opiekuna zwierząt zaniedbanie psów miało charakter incydentalny, a brak odbycia wizyty u lekarza weterynarii wytłumaczył 'wiejskim pochodzeniem psów'" - czytamy na stronie DIOZ. Inspektorzy jeszcze tego samego dnia rozpoczęli bardzo kosztowną terapię ratującą życie psów.

Sprawa zostanie zgłoszona do prokuratury. 23-letniemu mężczyźnie za znęcanie się nad zwierzętami poprzez ich głodzenie i utrzymywanie w stanie nieleczonej choroby może grozić do 3 lat pozbawienia wolności oraz nawiązka w wysokości do 100 tys. zł. Psy przebywają w domu tymczasowym, muszą przebywać w sterylnych warunkach. DIOZ prowadzi zbiórkę na leczenie zwierząt oraz karmę. Szczegóły zbiórki znajdziecie TUTAJ.

Czytaj także: Ta interwencja wrocławskich policjantów zrobiła w sieci furorę!

Zobacz TO WIDEO: