Szokujący rajd Anglika na Dolnym Śląsku. Mazda wbiła się w hotel

2026-02-23 14:43

Niewiarygodne sceny rozegrały się w poniedziałkowy poranek w Karpaczu. 36-letni obywatel Anglii, będąc pod wpływem narkotyków, wjechał samochodem wprost do hotelowego lobby.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 23 lutego, około godziny 5:20 rano w Karpaczu. Służby otrzymały zgłoszenie, że kierujący pojazdem marki Mazda z impetem wjechał przez główne wejście do jednego z lokalnych hoteli. Sprawca zniszczył drzwi, po czym natychmiast odjechał z miejsca zdarzenia, jak gdyby nic się nie stało.

"Uderzył w radiowóz" i próbował uciec

Na tropie kierowcy byli już funkcjonariusze Wydziału Prewencji z Jeleniej Góry. Kiedy zauważyli opisywany pojazd na jednym z parkingów, jego kierowca zaczął zachowywać się bardzo nerwowo. Na widok mundurowych gwałtownie ruszył i uderzył w radiowóz, po czym zaczął uciekać. Policjanci natychmiast ruszyli za nim w pościg, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Po przejechaniu około 1,5 kilometra udało się zatrzymać uciekiniera.

Za kierownicą siedział 36-letni obywatel Anglii. Mężczyzna był wyraźnie pobudzony, co wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy. Wstępne badanie narkotesterem potwierdziło ich przypuszczenia - wszystko wskazywało na to, że kierował pod wpływem środków odurzających. To nie koniec, ponieważ podczas przeszukania jego samochodu policjanci znaleźli również substancje psychoaktywne.

Co grozi 36-latkowi?

Jak informuje policja, 36-letni Anglik został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Funkcjonariusze szczegółowo wyjaśniają wszystkie okoliczności tego szalonego rajdu i gromadzą materiał dowodowy. Na jego podstawie mężczyźnie zostaną przedstawione zarzuty. Za popełnione przestępstwa, w tym niezatrzymanie się do kontroli, jazdę pod wpływem narkotyków i posiadanie nielegalnych substancji, grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki