Wielka ustawka pod Wrocławiem udaremniona! Pseudokibice tłumaczyli, że szli na grzyby

2026-03-20 9:43

Ponad 80 mężczyzn, 18 samochodów i sprzęt do walki ukryty w lesie. Tak wyglądały przygotowania do wielkiej ustawki pseudokibiców w okolicach Zalewu Mietkowskiego niedaleko Wrocławia. Wszystko przerwała interwencja policji, zaalarmowanej przez czujnego funkcjonariusza.

Wszystko wydarzyło się w miniony weekend w okolicach Zalewu Mietkowskiego. Funkcjonariusz dolnośląskiej policji w czasie wolnym od pracy postanowił wykorzystać pogodę na wycieczkę rowerową. Jego uwagę przykuła jednak nietypowa aktywność w leśnym zaciszu. Grupa młodych mężczyzn, których zachowanie od razu wzbudziło jego podejrzenia, gromadziła się w ustronnym miejscu. Policjant zorientował się, że może być świadkiem przygotowań do konfrontacji pseudokibiców. Na wskazane miejsce natychmiast wysłano liczne patrole.

Mieli iść na grzyby, a szykowali się do walki

Gdy radiowozy pojawiły się w pobliżu, część mężczyzn próbowała uciec, ale dla większości było już za późno. Za nasypem, w leśnym terenie, funkcjonariusze natrafili na grupę ponad 80 osób. Mężczyźni ubrani na sportowo byli w trakcie intensywnej rozgrzewki. Nie był to jednak niewinny trening. Jak informuje asp. Paweł Noga z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, na miejscu znaleziono sprzęt, który nie pozostawiał złudzeń co do ich zamiarów.

- Na miejscu funkcjonariusze zastali 18 pojazdów i 83 osoby rozgrzewające się do walki, którym skutecznie pokrzyżowali plany

- informuje asp. Paweł Noga z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Na miejscu znaleziono sprzęt, który nie pozostawiał złudzeń co do ich zamiarów.

Mężczyźni posiadali przy sobie owijki na ręce, rękawice do walki, a nawet ochraniacze na szczęki. Niektórzy mieli kominiarki oraz odzież z symbolami jednego z wrocławskich klubów piłkarskich. Zaskoczeni interwencją policji, próbowali tłumaczyć swoją obecność w absurdalny sposób.

- Jedni tłumaczyli, że przyjechali na ryby, kolejni, że na morsowanie jeszcze inni, że na grzyby

- dodaje policjant. 

Zasadzka na 200 osób i apel policji

Prawdziwy cel zgrupowania był jednak znacznie groźniejszy. Z ustaleń policji wynika, że pseudokibice z Wrocławia planowali napaść na kibiców z Wałbrzycha i Świdnicy, którzy w tym czasie mieli przejeżdżać w okolicy w drodze na mecz w województwie śląskim. Mundurowi szacują, że w planowanej bójce mogło wziąć udział łącznie nawet 200 osób. Na szczęście do starcia nie doszło, a obie zwaśnione grupy zostały objęte prewencyjnym nadzorem policji, aby uniemożliwić dalsze konfrontacje. Przy okazji tego zdarzenia, funkcjonariusze wystosowali ważny apel do mieszkańców regionu.

- Apelujemy do mieszkańców Dolnego Śląska, aby w przypadku zauważenia podobnej sytuacji oraz grupowania się młodych mężczyzn przy drogach polnych, kompleksach leśnych czy nietypowych miejscach poinformowali oficera dyżurnego najbliższej jednostki policji

- proszą w komunikacie policjanci. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki