Wrocław. Nie trafi za kratki mimo seksu z 14-latką! "Nie było gwałtu, bo nie było krzyku"

2020-09-15 11:15 Michał Michalak
Wrocław. Nie ma więzienia za seks z 14-latką! Nie było gwałtu, bo nie było krzyku
Autor: Flachovatereza/cc0/Pixabay.com Sąd Apelacyjny we Wrocławiu nie zdecydował się na zasądzenie kary więzienia dla mężczyzny, który uprawiał seks z 14-latką

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu nie zdecydował się, by mężczyzna, który uprawiał seks z 14-latką, trafił do więzienia. 26-latek to jej daleki kuzyn, ale dziewczyna zeznała, że ją zgwałcił. W wyroku sądu I instancji sędzia przychylił się do wersji 14-latki i skazał mężczyznę na 3 lata więzienia. Teraz kwalifikacja czynu została zmieniona, co uzasadniano m.in. tym, że nie doszło do gwałtu, bo dziewczyna nie krzyczała.

Jak informuje Gazeta Wrocławska, Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zmienił postanowienie tamtejszego sądu okręgowego i nie orzekł kary więzienia wobec mężczyzny, który uprawiał seks z 14-latką, ale skazał go na rok w zawieszeniu. W I instancji 26-latek otrzymał wyrok w postaci 3 lat pozbawienia wolności. Z orzeczeniem sądu apelacyjnego nie zgadza się dziewczyna i jej matka, które twierdzą, że doszło do gwałtu. Wedle relacji 14-latki mężczyzna zmusił ją do stosunku przemocą, do czego doszło pod koniec grudnia 2016 r. we Wrocławiu.

Jak informuje Gazeta Wrocławska, 14-latka przyjechała wtedy w odwiedziny do swojej rodziny. Z powodu braku miejsca w łóżku dziewczyna przeniosła się do innego, które zajmował jej daleki kuzyn. Mężczyzny nie było jednak w domu, ale pojawił się późną nocą i położył się obok poszkodowanej. 26-latek zaczął ją całować, rozbierać i położył się na niej. 14-latka płakała i odpychała kuzyna, ale on dokończył stosunek. Dziewczyna ujawniła prawdę dopiero po kilku miesiącach, co ostatecznie zadziałało na jej niekorzyść, bo Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał to za jeden z czynników wykluczających gwałt. Podobnie potraktował fakt, że kilka dni po zdarzeniu dziewczyna skończyła 15 lat, a polski wymiar sprawiedliwości ściga z urzędu tylko osoby, które uprawiały seks z małoletnią/małoletnim poniżej tej granicy. To nie wszystko.

- (...) Sąd ocenił, że nie było gwałtu, bo moja klientka nie krzyczała, a to znaczy, że sprawca nie używał przemocy - mówi Gazecie Wrocławskiej Justyna Beni, która reprezentowała 14-latkę.

Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sprawie mężczyzny jest prawomocny.

Groza na Bemowie. Były partner zaatakował i pociął swoją ukochaną

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.