Wrocław: Policjanci przyszli po nastolatka. Matka poszczuła ich psami

i

Autor: pixabay.com

Wrocław: Policjanci przyszli po nastolatka. Matka poszczuła ich psami

2021-09-15 11:53

Nawet 10 lat więzienia grozi wrocławiance, która szczuła na policjantów dwa groźne psy. W ten sposób kobieta próbowała nie dopuścić do zatrzymania jej 15-letniego syna, który uciekł z Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapeutycznego. Agresywna kobieta podczas interwencji groziła funkcjonariuszom i zachęcała 15-latka, by ten zabrał im broń.

Do dramatycznej interwencji doszło w miniony weekend na wrocławskim Ołbinie. Policjanci otrzymali informację, że w jednym z mieszkań przy ul. Chrobrego może przebywać 15-latek, który uciekł z z Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii. Wysłany na miejsce patrol faktycznie zastał w mieszkaniu poszukiwanego chłopca oraz jego matkę. 36-letnia wrocławianka nie zamierzała jednak oddać funkcjonariuszom swojego syna.

- Kobieta od początku była bardzo agresywna w stosunku do policjantów - relacjonuje sierż. szt. Krzysztof Marcjan z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. - Używała mało kulturalnych słów, aby wyrazić swoje niezadowolenie z obecności funkcjonariuszy w zajmowanym przez nią mieszkaniu. W pewnym momencie zaczęła grozić mundurowym, że z jednego z pokoi wypuści na nich dwa groźne psy.

Podjęte przez policjantów próby uspokojenia kobiety nie przyniosły rezultatu. W pewnej chwili 36-latka postanowiła spełnić swoje groźby i wypuściła z pokoju dwa psy w typie amstaffa oraz pitbulla, po czym, wskazując na policjantów, krzyknęła do nich „bierzcie go!”. Teraz policjanci musieli stawić czoło już nie tylko agresywnej kobiecie i jej synowi, ale także groźnym psom.

- Policjantom udało się wyjść z mieszkania i zamknąć w nim jednego psa, jednak agresywna wrocławianka cały czas próbowała go wypuścić - dodaje sierż. szt. Krzysztof Marcjan. - Mundurowi byli zmuszeni do obezwładnienia kobiety.

Kajdanki w żadnym stopniu nie uspokoiły jednak 36-latki. Kobieta wprost zaczęła zachęcać swojego syna, aby zabrał broń policjantowi, sugerując, że właśnie tego nauczył go ojciec. W tej sytuacji funkcjonariuszom nie pozostało nic innego, jak założyć kajdanki również nastolatkowi.

15-latek został przewieziony do Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii, a jego matka trafiła na komisariat przy ul. Rydygiera. Tam okazało się, że jest pijana. Badanie alkomatem wykazało w jej organizmie prawie promil alkoholu. O jej dalszym losie zdecyduje sąd. Za znieważenie i czynną napaść na funkcjonariuszy może jej grozić nawet 10 lat więzienia. Do czasu rozprawy kobieta została objęta dozorem policyjnym.

Dziecko zadławiło się lizakiem, życie uratował mu policjant
Sonda
Jak oceniasz działania policji w naszym kraju?