Oszustwo krok po kroku. Tak zniknęło 13 tysięcy złotych
Wszystko zaczęło się niewinnie. Mieszkanka powiatu karkonoskiego wraz z mężem planowała wyjazd do popularnego włoskiego kurortu Livigno. Przeglądając Internet, para natrafiła na ofertę, która wydawała się idealna. Sprawa wyszła na jaw 14 marca, gdy oszukana kobieta zgłosiła się do Komisariatu Policji w Kowarach.
Jak wynika z jej relacji, 12 lutego znalazła w sieci ogłoszenie wynajmu apartamentu. Przy ofercie widniała instrukcja, by przed rezerwacją nawiązać kontakt mailowy z właścicielem. Kobieta postąpiła zgodnie z zaleceniem i wkrótce otrzymała odpowiedź ze szczegółami. Kolejna wiadomość zawierała link do rzekomej rezerwacji oraz dane do przelewu. Całość była przygotowana niezwykle profesjonalnie, co uśpiło czujność turystów. Już następnego dnia, 13 lutego, para przelała na wskazane konto kwotę blisko 13 tysięcy złotych, opłacając pobyt zaplanowany na 11-18 kwietnia. Po dokonaniu płatności kobieta otrzymała nawet numer rezerwacji.
Pojawiły się wątpliwości. Adresu brak, kontakt się urwał
Z czasem zaczęły pojawiać się wątpliwości. Gdy kobieta poprosiła o podanie dokładnego adresu apartamentu, otrzymała wymijającą odpowiedź, że zostanie on wysłany na miesiąc przed planowanym przyjazdem.
- Kiedy jednak zbliżał się termin wyjazdu, a kobieta nadal nie otrzymała szczegółowych informacji, postanowiła ponownie skontaktować się z rzekomym właścicielem. Na wysłane wiadomości nie otrzymała już odpowiedzi, a link do rezerwacji przestał działać
- przekazuje podinspektor Edyta Bagrowska z jeleniogórskiej policji.
Wtedy kobieta postanowiła zweryfikować adres e-mail, z którego prowadzona była korespondencja. Szybko okazało się, że nie ma on nic wspólnego z oficjalną stroną serwisu rezerwacyjnego. To był moment, w którym zrozumiała, że padła ofiarą starannie zaplanowanego oszustwa, a wymarzone wakacje i oszczędności przepadły.
Jeleniogórska policja, która zajmuje się sprawą, wydała ważny komunikat. Funkcjonariusze podkreślają, że to nie pierwszy taki przypadek i ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod właścicieli obiektów i popularne portale rezerwacyjne. Funkcjonariusze radzą, by zachować szczególną czujność i nie ulegać presji czasu.
- Przed dokonaniem płatności warto dokładnie sprawdzić stronę internetową, adres e-mail nadawcy oraz opinie o obiekcie. Należy również zachować szczególną czujność, gdy sprzedający nalega na szybkie dokonanie przelewu lub przekazuje dane do płatności poza oficjalnym systemem rezerwacyjnym. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości warto skontaktować się bezpośrednio z obsługą serwisu rezerwacyjnego lub sprawdzić ofertę w kilku niezależnych źródłach. Ostrożność i dokładna weryfikacja mogą uchronić przed utratą pieniędzy i rozczarowaniem związanym z planowanym wyjazdem
- podkreśla podinsp. Edyta Bagrowska.