36-letnia policjantka doznała rozległego udaru. Uratował ją 9-letni syn, teraz potrzebna jest pomoc!

2026-05-14 9:13

Na co dzień to ona pomagała innym. Dziś policjantka z Legnicy sama potrzebuje wsparcia. Po rozległym udarze walczy o powrót do zdrowia, a największym bohaterem w tej historii jest jej 9-letni synek, który uratował jej życie.

Starsza posterunkowa Katarzyna Job z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy jeszcze kilka tygodni temu była pełną energii, uśmiechniętą mamą i funkcjonariuszką. Dziś toczy najtrudniejszą walkę - o zdrowie i możliwość powrotu do swojego synka.

Świat zatrzymał się w jednej chwili

Dramat rozegrał się 27 kwietnia. To wtedy 36-letnia funkcjonariuszka doznała bardzo rozległego udaru. Rozpoczęła się walka o jej życie, a dla jej najbliższych nastał czas pełen strachu i bezsilności. Siostry policjantki, które założyły zbiórkę na jej leczenie, wspominają ten dzień w poruszających słowach:

- 27 kwietnia nasze życie zatrzymało się na chwilę. Tego dnia nasza 36-letnia siostra Kasia doznała bardzo rozległego udaru. Pierwsze dni były jak koszmar, z którego nie można się obudzić. Siedziałyśmy przy jej łóżku, płakałyśmy i modliłyśmy się tylko o jedno - żeby przeżyła

- napisały siostry policjantki w opisie zbiórki pieniędzy na jej rehabilitację. 

Mały, wielki bohater. 9-latek uratował mamie życie

Kasia jest samotną mamą 9-letniego Filipa. To właśnie chłopiec stał się największym bohaterem tej tragicznej historii. Kiedy jego mama potrzebowała pomocy, nie stracił zimnej krwi i natychmiast wezwał służby.

- Kiedy jego mama doznała udaru, nie spanikował. Wezwał pomoc. Dziewięcioletni chłopiec uratował swojej mamie życie

- informuje kom. Jagoda Ekiert z legnickiej policji. 

Niezwykłą odwagę chłopca podkreślają również siostry Kasi. Jak piszą w opisie zbiórki: "Dziewięcioletni chłopiec wykazał się odwagą, której nie potrafi sobie wyobrazić wielu dorosłych".

Zawsze gotowa nieść pomoc

Katarzyna Job od trzech lat służy w Wydziale Patrolowo-Interwencyjnym legnickiej policji. Jej koledzy i koleżanki podkreślają, że jest osobą o wielkim sercu.

- Każdy, kto ją zna, mówi o niej dokładnie tak samo dobra, serdeczna, zawsze uśmiechnięta i gotowa pomagać innym bez chwili zawahania

- piszą.

Z dumą reprezentowała też formację jako pierwsza kobieta w poczcie sztandarowym legnickiej komendy.

- Spełniła swoje wielkie marzenie i została policjantką. Kochała tę pracę całym sercem. Pokazywała wszystkim, że mundur może mieć w sobie ogrom dobra, empatii i człowieczeństwa

- podkreślają. 

Najtrudniejszy bieg w życiu

Przed udarem Kasia była osobą niezwykle aktywną. Trenowała bieganie i szykowała się do startu we wrocławskim półmaratonie. Dziś jej priorytety diametralnie się zmieniły.

- Jeszcze niedawno Kasia trenowała bieganie i przygotowywała się do Półmaratonu Nocnego we Wrocławiu. Miała marzenia, plany i ogromną wolę życia. Dziś toczy najtrudniejszy bieg - walkę o powrót do zdrowia, sprawności i normalnego życia

- informuje kom. Jagoda Ekiert. 

Przed policjantką długa i bardzo kosztowna rehabilitacja, która jest jedyną szansą na powrót do sprawności, do syna i do służby, którą tak kocha. 

"Nie prosimy już o cud. Kasia żyje"

Rodzina, przyjaciele oraz funkcjonariusze z Legnicy apelują o pomoc. Każda złotówka ma znaczenie w walce o przyszłość młodej mamy. To rehabilitacja daje nadzieję, że Filip odzyska mamę, a policja swoją koleżankę.

- Nie prosimy już o cud. Bo największy cud już się wydarzył - Kasia żyje. Dzisiaj prosimy o szansę, by mogła wrócić do swojego syna, do nas i do życia

- apelują. 

Więcej informacji o zbiórce można znaleźć na portalu zrzutka.pl 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki