Trudna sytuacja we wrocławskim szpitalu wojskowym - odwołano część zabiegów. Prawie połowa pielęgniarek jest na zwolnieniach lekarskich i urlopach na żądanie. Sytuacja akurat zbiegła się z wstrzymaniem wypłat dodatków motywacyjnych, które wynosiły od 100 do 400 złotych.
Polecany artykuł:
Niektóre zabiegi zostały odwołane, ponieważ brakuje pielęgniarek na bloku operacyjnym. - Mam na myśli głównie instrumentariuszki i obecnie około 30 procent z nich korzysta ze zwolnień lekarskich - mówi rzeczniczka szpitala wojskowego, Marzena Kasperska.
W tym czasie trwają prace nad nowym systemem wypłaty dodatków motywacyjnych. - W tej chwili komenda szpitala zdecydowała, żeby to wszystko uporządkować, ponieważ tak naprawdę pensja każdej pielęgniarki składa się z kilku składowych i stąd też ruch, żeby wstrzymać na pewien czas wypłatę dodatków. Być może część z nich uda się włączyć do pensji podstawowej - dodaje Kasperska.
>>> Atak na księdza miał związek z filmem braci Sekielskich? "Dobry trop"
Z kolei w szpitalu przy ul. Borowskiej mimo braków personelu pacjenci mogą być spokojni. - Działamy, jesteśmy otwarci. Ewentualne zamknięcia oddziałów będą tylko z powodu planowanych remontów i tylko takie ryzyko w tej chwili istnieje - mówi Monika Kowalska, rzeczniczka szpitala przy Borowskiej, gdzie ciągle trwa rekrutacja pielęgniarek.
Braki białego personelu odczuwa też szpital przy ul. Kamieńskiego, ale jak na razie nie ma ryzyka związanego z zamykaniem oddziałów czy odwoływaniem operacji.
Posłuchaj materiału reporterki Radia ESKA, Justyny Bortnik:
Czytaj także: Afrykańskie kleszcze zmierzają do Polski! Są naprawdę duże!