Koreanka wsiadła do PKP i zamurowało ją. Nie mogła uwierzyć w to, co zobaczyła!

2026-04-10 15:03

Czy polska kolej rzeczywiście ma powody do dumy? Mijin Mok, znana w sieci jako "Koreanka", podzieliła się swoimi wrażeniami z podróży PKP. Choć standard wagonów ją zachwycił, to jeden odwieczny problem wciąż spędza sen z powiek pasażerom.

Koreanka wsiadła do polskiego pociągu i oniemiała. Niebo a ziemia

i

Autor: screen @koreanka.mijinka Instagram / Pixabay.com

Polskie pociągi w ostatnich latach przeszły gigantyczną metamorfozę, co coraz częściej zauważają obcokrajowcy. Tym razem pod lupę wzięła je Mijin Mok, autorka książki "7736 km. Pomiędzy Koreą Południową a Polską", która od lat mieszka we Wrocławiu. Influencerka, którą na Instagramie śledzi blisko 80 tysięcy osób, opublikowała szczere nagranie. 

"To niebo a ziemia". Koreańska influencerka o zmianach w PKP

Mijin nie kryła entuzjazmu, patrząc na to, jak bardzo zmienił się standard podróżowania po polskich torach. W swoim wpisie podkreśliła, że współczesna kolej w niczym nie przypomina tej sprzed lat.

- Ostatnio polskie pociągi były popularne w Internecie! Chwalono je za czystość, nowoczesność, bezpieczeństwo, ciszę i komfort podróży! Ze wszystkim się zgadzam w 100%! Kiedyś TLK i stare koleje a dzisiaj to niebo i ziemia. Jest się czym chwalić!

-  napisała na swoim instagramowym profilu @koreanka.mijinka.

Niestety, mimo ogromnego przeskoku technologicznego, jeden element pozostał niezmienny i skutecznie psuje krew podróżnym.

Odwieczny problem polskiej kolei

Choć wagony lśnią czystością, a fotele są wygodne, punktualność wciąż kuleje. Mijin Mok bez ogródek wskazała na największą bolączkę przewoźników, zadając pytanie, które od lat stawiają sobie miliony Polaków.

- Ale jedna rzecz się nie zmieniła… Spóźnienia! Czemu polskie pociągi są zawsze spóźnione?

- pyta retorycznie influencerka.

Pod jej postem natychmiast rozgorzała dyskusja. Internauci próbowali tłumaczyć ten stan rzeczy remontami infrastruktury, ale nie szczędzili też słów krytyki pod adresem innych udogodnień.

"Wszędzie remonty. Zamiast dwóch torów jest jeden. Ale w sumie zawsze się spóźniały" - komentuje jeden z użytkowników.

Inni pasażerowie wyliczali kolejne mankamenty: awarie klimatyzacji czy nagłe braki wagonów restauracyjnych w składach, gdzie powinny być one standardem.

Polska jak Japonia? Włoch potwierdza standardy

Okazuje się, że Mijin nie jest jedyną osobą z zagranicy, która docenia komfort polskich pociągów. Podobne zdanie ma Salvatore Curcio, Włoch mieszkający w Warszawie, który prowadzi profil @tutaj_salvatore. Na swoim nagraniu zestawił on wnętrze polskiego pociągu z japońskim Shinkansenem. Wnioski? Są zaskakująco pozytywne dla nas!

- Cicho, czysto i bardzo dobrze zorganizowane

 - ocenił krótko Salvatore.

Pod jego filmem pojawiły się głosy, że kultura podróżowania w obu krajach staje się do siebie zbliżona.

- Polska i Japonia wyglądają na kraje o podobnej mentalności, jeśli chodzi o zachowanie w miejscach publicznych - zauważył jeden z komentujących.

Wygląda na to, że pod względem estetyki i komfortu polska kolej jest na dobrej drodze, ale walka z "minutami na plusie" wciąż pozostaje naszym największym wyzwaniem.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki