Mieszkańcy w szoku. Radny i były sołtys oskarżony o wykorzystywanie dziecka. Grozi mu 15 lat więzienia!

2026-03-16 8:55

Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 64-letniemu Janowi B. Radny i były sołtys z Dolnego Śląska jest oskarżony o wykorzystywanie seksualne dziewczynki poniżej 15. roku życia. Sprawę na policję zgłosiła matka nastolatki po tym, jak sprawdziła jej telefon.

Dziecko dzieci dziewczynka przemoc wykorzystywanie seksualne

i

Autor: Pixabay.com zdj. ulustracyjne

Prokuratura Okręgowa w Legnicy postawiła poważne zarzuty 64-letniemu Janowi B., znanemu w lokalnej społeczności jako radny i sołtys w jednej z miejscowości pod Lubinem na Dolnym Śląsku. Mężczyzna miał przez blisko dwa lata utrzymywać intymne kontakty z małoletnią dziewczynką. Do sądu trafił już akt oskarżenia w tej wstrząsającej sprawie. Zarzuty są bardzo poważne. 

- Akt oskarżenia wobec 64-letniego radnego w związku z seksualnym wykorzystaniem małoletniej. W dniu 13 marca 2026 r. Prokuratura Okręgowa w Legnicy skierowała akt oskarżenia przeciwko 64-letniemu Janowi B. z jednej z podlubińskich miejscowości, który w okresie od października 2023 r. do 5 sierpnia 2025 r. wielokrotne doprowadził małoletnią poniżej lat 15 do innych czynności seksualnych, a od października 2024 r. do wielokrotnego obcowania płciowego

-  informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy, Liliana Łukasiewicz. 

Sprawa wyszła na jaw dzięki matce

Dramat dziewczynki mógłby trwać dłużej, gdyby nie czujność jej matki. To ona w sierpniu 2025 roku dowiedziała się od znajomych, że jej córka podczas wyjazdów do pobliskiej wsi spotyka się ze starszym od siebie mężczyzną.

- Kobieta sprawdziła telefon swojej córki. Gdy potwierdził się fakt utrzymywania intymnych relacji przez oskarżonego z małoletnią, matka niezwłocznie zawiadomiła policję, a prokurator wszczął w sprawie śledztwo

- wyjaśnia prokurator Łukasiewicz.

Z aresztu na wolność. Sąd nie przedłużył tymczasowego aresztowania

Jan B. został zatrzymany 20 sierpnia 2025 roku i trafił do tymczasowego aresztu. Mimo wniosku prokuratury, sąd nie zdecydował się na przedłużenie tego środka zapobiegawczego po styczniu 2026 roku. Wobec oskarżonego zastosowano jednak inne środki.

- Prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji połączonego z zakazem zbliżania się do pokrzywdzonej na odległość mniejszą niż 200 metrów, poprzez pocztę bądź wszelkie inne techniczne środki łączności, za pośrednictwem osób trzecich lub w jakikolwiek inny sposób, zakazem przebywania w jakichkolwiek miejscach, w których typowo przebywają osoby małoletnie, tj. szkoły, przedszkola, place zabaw, baseny, sale zabaw, itp. oraz zakazem organizowania i przebywania na imprezach z udziałem małoletnich oraz zakazem opuszczania kraju

- czytamy w komunikacie prokuratury.

Zaskakująca zmiana zeznań

Początkowo Jan B. zdawał się rozumieć wagę zarzutów. Jak informuje prokuratura, jego postawa w trakcie śledztwa uległa jednak diametralnej zmianie.

- Jan B. przesłuchany w charakterze podejrzanego początkowo przyznał się do popełnienia zarzuconego czynu i złożył wyjaśnienia, a po uzupełnieniu zarzutów nie przyznał się do popełnienia przestępstwa i odmówił złożenia wyjaśnień

- przekazała Liliana Łukasiewicz.

Byłemu sołtysowi grozi wieloletnie więzienie

Mężczyzna, który do tej pory nie był karany, pełnił w swojej społeczności ważne funkcje publiczne. Za zarzucane mu czyny grozi mu surowa kara.

- Temu, kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej, lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności w wymiarze od 2 do 15 lat i taka odpowiedzialność grozi oskarżonemu. Jan B. nie był dotychczas karany sądownie. Ma wykształcenie zawodowe. Przed zatrzymaniem pełnił funkcję sołtysa swojej wsi oraz funkcję radnego w okolicznej miejscowości

- podsumowuje rzecznik prokuratury.

Sprawa będzie rozpatrywana przez Sąd Rejonowy w Lubinie.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki