"Córkę kocham ponad wszystko". Poruszające self-tape aktorki
W sieci można znaleźć wideo typu self-tape, które Magdalena Majtyka przygotowała jako swoją zawodową wizytówkę. Bije z niego niesamowita energia i pasja do życia. Aktorka z uśmiechem na twarzy opowiadała o nadchodzących wyzwaniach zawodowych i niezwykłych umiejętnościach, które łączyła na planie.
"Nazywam się Magdalena Majtyka, jestem aktorką i kaskaderką. Aktualnie pracuję nad filmem pełnometrażowym dla platformy Netflix i czuję, że to będzie niezła petarda. Łącze tam umiejętności kaskaderskie i aktorskie. Mam naprawdę ciekawą postać, ja już się nie mogę doczekać"
- mówiła na nagraniu.
Gwiazda nie kryła, że jej praca to spełnienie marzeń. Podkreślała jednak, że to rodzina była dla niej fundamentem.
"Bardzo lubię swoją pracę, jestem za nią totalnie wdzięczna, a prywatnie jestem mamą Kaliny, którą kocham ponad wszystko"
- wyznała z wyraźnym wzruszeniem.
Od "Kleru" po "Na Wspólnej" - kobieta o wielu talentach
Magdalena Majtyka była postacią nietuzinkową. Choć widzowie kojarzyli ją głównie z ról serialowych, jej prawdziwym żywiołem była kaskaderka i taniec. Nie bała się wyzwań, które dla wielu byłyby barierą nie do przejścia.
"Kaskaderka kręci mnie totalnie. To wszystko zaczęło się od filmu "Kler" Wojtka Smarzowskiego, potem "Wesele" i wiele innych projektów"
- wspominała w materiale wideo.
W swojej autoprezentacji wyliczała szereg umiejętności, które czyniły ją jedną z najzdolniejszych artystek w branży.
- Potrafię śpiewać, tańczyć - tańczę od 6 roku życia, tworzyć choreografie, walczyć, skakać po dachach - z dachów, z 7 metrów do wody - właśnie wczoraj to robiłam. Mam stałą postać truckerki Jagody Janowicz. Prowadzę tiry w afro lokach w serialu "Na Wspólnej"
- wyliczała.
Artystka była mocno związana z wrocławską sceną, m.in. z Teatrem Muzycznym Capitol oraz Teatrem Małego Widza. Jeszcze niedawno cieszyła się m.in. z udziału w wielkiej produkcji Disney+:
"Jedna z największych premier tego roku, pierwsza polska oryginalna produkcja Disney+ - mocna historia, świetne role i klimat przedwojennego Wrocławia" - pisała na swoim Instagramie o serialu "Breslau".
Tajemnicze zaginięcie i tragiczny finał
Przypomnijmy, że dramat rozpoczął się 4 marca 2026 roku. Magdalena Majtyka wyszła rano z domu we Wrocławiu, by udać się do stomatologa. Ostatni raz rozmawiała z bliskimi po południu, kierując się na spotkanie w Sulimowie. Kiedy telefon zamilkł, a aktorka nie wróciła na noc, rodzina zgłosiła zaginięcie.
Jej ciało odnaleziono 6 marca w kompleksie leśnym w Biskupicach Oławskich, zaledwie około 200 metrów od uszkodzonego samochodu marki Opel Corsa.
Co wykazała sekcja zwłok? Prokuratura zabiera głos
Fani i bliscy aktorki wciąż zadają sobie pytanie: co się stało? Prokuratura dysponuje na razie pierwszymi, wstępnymi wynikami sekcji zwłok, które rzucają nowe światło na sprawę, choć nie wyjaśniają jeszcze wszystkiego.
"Ze wstępnych wyników sekcji zwłok wynika, że biegli wykluczyli uraz jako przyczynę zgonu. Ostateczne wnioski będą po przeprowadzeniu badań toksykologicznych i histopatologicznych. Na ostateczne wnioski trzeba będzie poczekać do dwóch miesięcy, ponieważ tyle trwa oczekiwanie na badania toksykologiczne"
- przekazał prokurator Damian Pownuk.
Na ten moment śledczy skłaniają się ku wersji o nieszczęśliwym wypadku, wykluczając udział osób trzecich. Wyjątkowa artystka, kochająca mama i odważna kaskaderka odeszła zbyt wcześnie, zostawiając po sobie ogromną pustkę w sercach fanów.
Polecany artykuł: