Sutryk w ogniu krytyki! "Z żadnym prezydentem nie pracowało się tak źle"

2020-12-02 12:21

Czy prezydent Jacek Sutryk ugnie się przed Nowoczesną i zaakceptuje budżetowe propozycje tej partii? Niebawem się przekonamy. Atmosfera już jest napięta, a kilka dni temu jeden z radnych N powiedział Sutrykowi, że z żadnym prezydentem nie współpracowało mu się tak źle.

Klub Nowoczesnej to sojusznik Jacka Sutryka. Ale to niebawem może się zmienić. Relacje pomiędzy tym ugrupowaniem a Sutrykiem są coraz gorsze. Politykom N nie podoba się, że prezydent nie chce uwzględnić ich wniosków budżetowych. Pod koniec ubiegłego tygodnia Tomasz Hanczarek, wieloletni radny miejski - podczas spotkania klubu z Sutrykiem – wypalił, że z żadnym innym prezydentem miasta nie współpracowało mu się tak źle.

Radni zarzucają Sutrykowi, że ich lekceważy i zachowuje się jak „udzielny książę”. Padają też porównania do byłego prezydenta, Rafała Dutkiewicza. Jego współpraca z radnymi nie była najlepsza, to wtedy część z nich nazywana była „semaforami” – mieli podnosić rękę i nie dyskutować, bo prezydent Dutkiewicz wiedział wszystko najlepiej. Wygląda na to, że ta obiegowa opinia może być nieco krzywdząca dla Dutkiewicza, bo… -… Bo teraz jest o wiele gorzej. Nie ma porównania. Dutkiewicz był jaki był, ale umiał rozmasowywać pewne sytuacje, w sytuacjach trudnych rozmawiał i przekonywał do swoich racji. Szanował radnych, rozumiał ich rolę – mówi nam jeden z rajców.

Trudne relacje Nowoczesnej z Sutrykiem obrazują wnioski do budżetu, które zaproponowała ta partia (warto się z nimi zapoznać – są w galerii zdjęć). W rzeczywistości idealnej powinno być tak, że wnioski zostałyby uwzględnione, jako autopoprawka Sutryka do budżetu. Do ideału jednak trochę brakuje – bo Nowoczesna wskazuje nawet prezydentowi źródła finansowania. - Można przecież mniej wydawać na promocję w tych trudnych czasach – słyszymy przykład.

Czy wnioski zostaną przyjęte? - Zobaczymy. Budżet nie jest z gumy. Przyjęcie wniosków spowodowałoby wieloletnie konsekwencje budżetowe, a w efekcie doszłoby do przekroczenia ustawowych wskaźników – mówi nam prezydent Jacek Sutryk. - Na pewno wszystkie zostaną dokładnie ocenione i wkrótce decyzja zostanie podjęta. Pamiętajmy jednak, że jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji z uwagi na pandemię. Będzie kilkaset milionów złotych mniej do dyspozycji i chciałbym, aby radni to w końcu zrozumieli – dodaje gospodarz Wrocławia.

Sutryk denerwuje się, kiedy słyszy, że można na pomysły Nowoczesnej przeznaczyć pieniądze z promocji Wrocławia. - To, że to jest nazwane „promocja”, to nie oznacza, że to są pieniądze na bilbordy czy artykuły chwalące miasto w świecie. To są też fundusze przeznaczane na sport dzieci i młodzieży czy na kulturę – zaznacza Jacek Sutryk.

Na pytanie, jak się czuje, gdy radni porównują go do Dutkiewicza i uważają, że z poprzednikiem lepiej się współpracowało? - To są oceny co najwyżej radnych Nowoczesnej. Znam bowiem inne – mówi Sutryk.

Jeśli Sutryk z Nowoczesną się nie dogadają, że to koalicja może przestać istnieć. Tak samo, jak stanowisko wiceprezydenta, które piastuje teraz członek N, Adam Zawada - bo możliwe, że w ramach oszczędności zostanie zlikwidowane. 

Choinka na rynku we Wrocławiu
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE