Problem szczurów we Wrocławiu powraca jak bumerang. Choć miasto prowadzi deratyzację niemal przez cały rok, gryzonie wciąż są widoczne w wielu miejscach. Najnowszym dowodem jest wideo, które pojawiło się na grupie publicznej związanej z Wrocławiem w mediach społecznościowych. Zostało ono nagrane około godziny 19:00 na placu Nowy Targ, zaledwie kilka kroków od wrocławskiego Rynku. Na filmie widać, jak kilka szczurów bez skrępowania biega po chodniku i znika w pobliskich zaroślach, nie przejmując się obecnością ludzi. Nagranie szybko wywołało falę komentarzy.
"To jest jakaś plaga". Mieszkańcy są załamani
Pod opublikowanym wideo rozgorzała gorąca dyskusja. Wrocławianie nie kryją swojego oburzenia i zaniepokojenia. Część z nich uważa, że sytuacja w tym roku jest wyjątkowo zła.
"Od 20 lat mieszkam we Wrocławiu. Przez te 20 lat nie widziałam tylu szczurów co w tym roku. To jest jakaś plaga. Wybiegają pod nogi z takich miejsc, że nigdy bym się tam ich nie spodziewała. Obrzydlistwo"
- napisała jedna z internautek.
Inni podchodzą do sprawy z rezygnacją, sugerując, że to już norma. Jak czytamy w jednym z komentarzy: "Normalny wieczór we Wrocławiu". Pojawiają się też głosy, że za taki stan rzeczy częściowo odpowiadają sami mieszkańcy.
"Ludzie sami sobie winni. Wywalają na trawniki i byle gdzie mnóstwo jedzenia, bo przecież nie wyrzucą do śmieci, bo grzech"
- zauważa jeden z komentujących.
Niektórzy próbują bronić miasta, wskazując, że gryzonie to problem wielu dużych miast. Inni dodają, że Wrocław ze względu na swoją historię i liczne, nie do końca zbadane podziemia oraz sieć kanałów, od zawsze był miejscem, gdzie gryzoni było więcej. "Zdziwiłbym się jakby ich nie było. Prawdziwe zoo to jest na Igielnej" - podsumowuje kolejny mieszkaniec.
Miasto walczy z gryzoniami. Obowiązkowa deratyzacja i kary
Urząd Miejski Wrocławia przypomina, że walka ze szczurami trwa niemal bez przerwy. W ścisłym centrum obowiązkowa deratyzacja prowadzona jest przez dziesięć miesięcy w roku, w trzech turach:
- od 1 stycznia do 31 marca,
- od 1 maja do 30 września,
- od 1 listopada do 31 grudnia.
Na pozostałym obszarze miasta akcje odbywają się dwa razy w roku. Podobne działania podjęto niedawno m.in. na osiedlu Promenady Wrocławskie, gdzie po skargach mieszkańców rozstawiono trutki, co pomogło ograniczyć problem.
Urzędnicy podkreślają, że skuteczność deratyzacji zależy również od postawy mieszkańców. Aby walka z gryzoniami przyniosła trwałe efekty, należy:
- nie wyrzucać resztek jedzenia poza pojemniki,
- zamykać klapy od śmietników,
- utrzymywać porządek w piwnicach,
- nie dokarmiać ptaków w miejscach dostępnych dla szczurów.
Właściciele nieruchomości, którzy uchylają się od obowiązku deratyzacji, muszą liczyć się z konsekwencjami. Straż Miejska może nałożyć na nich grzywnę w wysokości do 500 zł.
Zobaczyłeś szczura? Oto, gdzie to zgłosić
Co zrobić, gdy zauważysz problem z gryzoniami? Miasto wskazuje jasną ścieżkę działania.
- W pierwszej kolejności problem należy zgłosić do zarządcy lub administratora nieruchomości.
- Jeśli zarządca nie reaguje, sprawę trzeba zgłosić do Straży Miejskiej.
Zgłoszenie można wysłać mailowo na adres [email protected] lub [email protected], albo zadzwonić pod numer alarmowy 986. W zgłoszeniu warto podać dokładną lokalizację, datę i godzinę zaobserwowania szczurów oraz opisać sytuację.