Oskarżenia wobec biskupa Mendyka. Tajemniczy atak hakerski na oświadczenie Akcji Katolickiej

To brzmi wręcz niewiarygodnie. Po oskarżeniach pod adresem świdnickiego bp. Marka Mendyka, jakoby miał przed laty molestować Andrzeja Pogorzelskiego, duchownego w obronę wzięła Akcja Katolicka. Organizacja wydała oświadczenie na swojej stronie internetowej, która miała zostać zhakowana z terytorium Rosji. Według rzecznika organizacji dr Artura Dąbrowskiego - nie był to przypadek.

Oskarżenia wobec świdnickiego biskupa, oświadczenie i atak hakerski. Akcja Katolicka na tropie spisku
Autor: Piotr Molecki/, Shutterstock/ East News

W tygodniku „Newsweek” 8 sierpnia ukazał się wywiad z byłym klerykiem Andrzejem Pogorzelskim, który oskarżył bp Marka Mendyka ze Świdnicy o molestowanie. Sytuacja miała mieć miejsce 38 lat temu. W odpowiedzi biskup wydał oświadczenie, w którym zapewnia, że zarzut jest nieprawdziwy i żąda przeprosin.

CZYTAJ TEŻ: Zatrucie Odry. Zrzut słonej wody z KGHM do rzeki trwał niemal dwa tygodnie. Piotr Borys (KO): Gdzie były służby?

Duchownego w obronę wzięła m.in. Akcja Katolicka skupiająca świeckich katolików, z którą Mendyk jest związany jako Krajowy Asystent. 9 sierpnia organizacja wydała na swojej stronie internetowej oświadczenie. - Zbadaliśmy fakty z doniesień Newsweeka. Uważamy, że one są wyssane z palca. W związku z tym opublikowaliśmy oświadczenie w tej materii. Z chwilą opublikowania tego oświadczenia nasza strona internetowa została zhakowana - poinformował PAP dr Artur Dąbrowski, rzecznik Akcji Katolickiej w Polsce.

Niezwykłe znalezisko w iglicy kościoła

Jak stwierdził, po zbadaniu sprawy przez informatyków okazało się, że atak hakerski nastąpił z adresu IP znajdującego się na terytorium Federacji Rosyjskiej. - Wcześniej, kiedy ogłaszaliśmy jakieś komunikaty, również zdarzały się próby zhakowania strony, jednak umieliśmy temu zaradzić. Tym razem okazało się, że to uderzenie było bardzo mocne i tuż po zamieszczeniu komunikatu strona przestała działać. Teraz jesteśmy na bazie odzyskiwania wszystkich materiałów – dodał.

Zdaniem Dąbrowskiego atak „należy powiązać z publikacją komunikatu”. Dodał, że sprawa została przekazana prawnikom. - Wykluczono nas w ten sposób, ponieważ byliśmy jedyną instytucją kościelną, jako stowarzyszenie wiernych świeckich, które zaprotestowało przeciwko takiemu oskarżaniu człowieka - bez dowodów i w oparciu o fakty, które wzajemnie się wykluczają – ocenił.

Niestety, rzecznik Akcji nie wyjaśnia dlaczego hakerom z Rosji miałoby tak bardzo zależeć na tym, żeby oświadczenie tej właśnie organizacji nie było dostępne na stronie internetowej, zwłaszcza że bez kłopotów można je odnaleźć na Facebooku. 

Skoczył do wody i nie wypłynął. Tragedia pod Sobótką. ZOBACZ GALERIĘ PONIŻEJ. 

Andrzej Pogorzelski oskarżył bp Marka Mendyka  

Przypomnijmy, że w wywiadzie udzielonym „Newsweekowi” był kleryk Andrzej Pogorzelski powiedział, że w wieku ośmiu lat był molestowany przez ówczesnego księdza z Głuszycy Marka Mendyka (dziś biskupa świdnickiego). - Przyjechał do mnie z ostatnim namaszczeniem. Byliśmy sami w sali szpitalnej. Pytał mnie o różne rzeczy, o to, jak się czuję, czego się boję. W końcu złapał moją rękę w swoją i przysunął mi do majtek. Zaczął mnie dotykać. Pamiętam, że się zawstydziłem, schowałem głowę w poduszkę, a on mówił, że było źle, bardzo źle, ale będzie dobrze. Teraz będzie już dobrze, ale muszę być dobrym chłopcem i wszystko zatrzymać dla siebie, bo to może wrócić - powiedział w wywiadzie Pogorzelski.

W reakcji na wywiad "Newsweeka" bp Mendyk wydał 8 sierpnia oświadczenie, w którym stwierdził, iż zawarty w artykule zarzut molestowania jest nieprawdą. - Nie godzę się, aby kłamstwa, pomówienia formułowane pod moim adresem były także powielane przez inne media. Całą sprawę przekazuję odpowiednim prawnikom, a od Pana, który – być może pod wpływem innych – formułował takie oskarżenia, żądam publicznego przeproszenia – napisał w oświadczeniu opublikowanym na stronie diecezji świdnickiej.

9 sierpnia bp Mendyk zwrócił się do metropolity wrocławskiego z pisemną prośbą o podjęcie przewidzianych prawem kanonicznym działań, mających na celu zbadanie i wyjaśnienie sprawy. - Poinformowałem o tym także Nuncjaturę Apostolską w Polsce – napisał biskup świdnicki.

Sonda
Czy pedofilia w Kościele to poważny problem?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki