O postawieniu zarzutu policjantce poinformował w sobotę, 24 października, prokurator Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Chodzi o przestępstwo poplecznictwa, określone w art. 239 par. 1 Kodeksu karnego, w związku z ujawnieniem informacji służbowych.
Po przesłuchaniu wobec Katarzyny S. zastosowano dozór policji. Kobieta została również zawieszona w czynnościach służbowych. O sprawie mają zostać poinformowani jej przełożeni.
Nagrała się rozmowa z podejrzanym. Policjantka miała go ostrzec
Jak wyjaśnił prokurator Pindera, podstawą postawienia zarzutu była rozmowa, w której policjantka miała ostrzec Marcina N., podejrzanego w sprawie ZOO Łączna, o planowanej akcji policji i prokuratury na terenie ogrodu zoologicznego. Nagranie zostało udostępnione w internecie.
Śledczy przytoczyli fragment rozmowy, w którym Katarzyna S. mówiła: „Ja mam nadzieję, że mnie pan gdzieś tam nie nagrywa, bo ja tak naprawdę z partyzanta dzwonię”.
Prokuratura zaznaczyła, że wypowiedź ta nie może stanowić podstawy do pociągnięcia drugiego rozmówcy do odpowiedzialności karnej. Według śledczych istotne jest to, że informacja o planowanych czynnościach została ujawniona osobie, której dotyczyło postępowanie, co doprowadziło do utrudnienia śledztwa.
Katarzyna S. przyznała się do zarzutu, ale odmówiła składania wyjaśnień.
Śledczy wracają do sprawy ZOO Łączna
W piątek, 23 października Prokuratura Okręgowa w Świdnicy przejęła z Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu śledztwo dotyczące prywatnego ogrodu zoologicznego w Łącznej koło Mieroszowa. Nowy referent sprawy zaplanował niezwłoczne przeprowadzenie badań, które mają ustalić aktualny stan zwierząt przebywających w placówce.
W ubiegłym tygodniu na teren zoo wkroczyli prokuratorzy w asyście policji. Przeprowadzono oględziny i zatrzymano pięć osób. W związku z postępowaniem dotyczącym podejrzenia znęcania się nad zwierzętami z ogrodu wywieziono łącznie 33 zwierzęta. Część z nich trafiła za granicę.
Marcin N. oraz cztery inne osoby usłyszeli zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Sąd Rejonowy w Wałbrzychu nie uwzględnił wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie N. Prokuratura poinformowała również, że według rejestru CEiDG mężczyzna nie prowadzi działalności w zakresie prowadzenia zoo. Nie jest właścicielem placówki, lecz pełnomocnikiem jej właściciela.
Część mieszkańców sprzeciwiała się wywożeniu zwierząt
Decyzja o odebraniu zwierząt z ZOO Łączna spotkała się ze sprzeciwem części mieszkańców. W ubiegłym tygodniu niektórzy próbowali zablokować transport, co doprowadziło do interwencji policji. Jedna osoba została ukarana mandatem, a cztery zatrzymano w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariuszy.
ZOO Łączna jest prywatnym ogrodem zoologicznym, który otrzymał taki status w 2012 roku. Według informacji zamieszczonych na stronie internetowej placówki żyje tam około 100 gatunków zwierząt, w tym gatunki egzotyczne.
Śledczy nadal badają sprawę dotyczącą zoo. Teraz jednym z jej wątków będzie również odpowiedzialność policjantki, która według prokuratury miała ujawnić podejrzanemu informacje o planowanych działaniach służb.