W Jeleniej Górze rośnie niepokój o zdrowie uczniów Szkoły Podstawowej nr 5. Sprawę nagłośniili rodzice, którzy obawiają się, że ich dzieci są narażone na działanie niebezpiecznego gazu. Z ich relacji wynika, że w placówce wykryto stężenie radonu przekraczające dopuszczalne normy nawet 7-8 razy. Sprawą zajął się prezydent miasta, a teraz magistrat opublikował oficjalne stanowisko w tej sprawie.
Rodzice alarmują: "Walczymy o to, żeby nasze dzieci były bezpieczne"
Emocje sięgają zenitu. Zaniepokojeni rodzice wskazują na problemy zdrowotne, które obserwują u swoich dzieci i łączą je z możliwą ekspozycją na radon. Domagają się od władz zapewnienia bezpieczeństwa i wprowadzenia nauczania zdalnego do czasu wyjaśnienia sprawy.
- Wiele dzieci ma ten sam problem. Krwotoki z nosa, bóle brzucha, nie wiem czym to jest spowodowane. Walczymy o to, żeby nasze dzieci były bezpieczne w tej szkole. Nie mamy informacji, co dalej. Każdy nas wielkim łukiem omija
- powiedziała matka jednego z uczniów Radiu Eska.
Inny rodzic podkreśla, że oficjalne dokumenty potwierdzają ich obawy.
- Z tego protokołu, który otrzymaliśmy wynikało, że stężenia jednak są wysokie
- powiedział kolejny rodzic.
Prezydent Jeleniej Góry: "Wyniki badań mogą być przekłamane"
Do zarzutów odniósł się prezydent Jeleniej Góry, Jerzy Łużniak. Podczas konferencji prasowej stwierdził, że wyniki pomiarów mogą być niewiarygodne, a cała procedura badawcza wymaga powtórzenia.
- Wyniki badań mogą być przekłamane, a testy powinny być powtórzone - tak prezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużniak komentuje znaczne przekroczenie stężenia radioaktywnego radonu w klasach szkoły podstawowej nr 5.
Władze miasta powołują się na informacje uzyskane z Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi. Eksperci mieli zwrócić uwagę na błędy w metodologii badań, które przeprowadzali pracownicy szkoły, a nie wyspecjalizowana firma.
- Wyniki pomiaru stężeń radonu mogą być przeszacowane z uwagi na fakt, że były realizowane w trybie ciągłym. Instytut poinformował, że badania powinniśmy robić kiedy dzieci będą w pomieszczeniach, a nie w czasie kiedy pomieszczenia są zamknięte
- poinformował prezydent Jeleniej Góry.
Jest oficjalne stanowisko miasta. Podjęto konkretne działania
W odpowiedzi na rosnące zaniepokojenie, Urząd Miasta Jelenia Góra wydał w czwartek oficjalny komunikat. Czytamy w nim, że dyrektor szkoły dopełniła wszelkich wymaganych prawem procedur. 25 marca poinformowała o wynikach badań nauczycieli, pracowników i rodziców (za pomocą dziennika elektronicznego), a także przekazała je do sanepidu.
Miasto potwierdza, że w szkole wykonano remont piwnic, kładąc nową posadzkę ze specjalną hydroizolacją odporną na radon. Wprowadzono także rotacyjny harmonogram korzystania z sal nr 1 i 3 oraz sali gimnastycznej, a także harmonogram ich wietrzenia.
Co najważniejsze, komunikat przytacza opinię ekspertów.
- Informuję również, że Instytut Medycyny Pracy im. Prof. J. Nofera, w wydanej dla SP Nr 5 analizie wyników pomiarów stężenia izotopu radonu, poinformował, że: „działania podjęte przez dyrekcję szkoły mają charakter właściwy i są zgodne z zaleceniami mającymi na celu ograniczenie ekspozycji”
- czytamy w oświadczeniu.
Z analizy instytutu wynika, że po wprowadzeniu tych zmian, roczna dawka promieniowania dla osób przebywających w szkole będzie mieścić się w dopuszczalnych normach.
Co dalej ze szkołą? Nowe badania i spotkanie z ekspertami
Miasto zapowiedziało, że planowane jest przeprowadzenie ponownych, weryfikujących pomiarów stężenia radonu, tym razem "w warunkach rzeczywistego przebywania dzieci w placówce". Ma to dać bardziej wiarygodny obraz sytuacji.
W komunikacie podkreślono również, że problem nie jest niczym nowym i nie wynika z zaniedbań.
- Podkreślić należy, że Jelenia Góra położona jest na obszarze, gdzie ze względu na uwarunkowanie geologiczne występuje naturalnie podwyższony potencjał występowania radonu. Zjawisko to dotyczy wielu miejscowości regionu i nie jest wynikiem działalności człowieka ani stanu technicznego budynków - przekazują władze miasta i zapewniają, że monitorują sytuację, a bezpieczeństwo uczniów jest dla nich priorytetem.
Czym jest radon i dlaczego jest groźny?
Radon to naturalnie występujący gaz promieniotwórczy, który jest bezbarwny i bezwonny. Jak informuje Ministerstwo Zdrowia, powstaje on w glebie i stale uwalnia się do atmosfery. Może stanowić zagrożenie dla zdrowia, gdy jego stężenie w zamkniętych pomieszczeniach przekroczy bezpieczny poziom.
- Ryzyko zachorowania na raka płuc: Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że radon odpowiada za 3 do 14% wszystkich przypadków zachorowań na nowotwór płuc. Ryzyko rośnie wraz z czasem i poziomem narażenia.
- Największe zagrożenie dla palaczy: Ryzyko jest znacznie wyższe u osób, które palą lub paliły w przeszłości papierosy.
Warto dodać, że region jeleniogórski jest jednym z 14 obszarów na Dolnym Śląsku, które Ministerstwo Zdrowia wskazało jako szczególnie narażone na nadmierną ekspozycję radonową i zaleciło tam regularne pomiary.