Tragiczny wypadek pod Zgorzelcem. 20-latek w areszcie
Do dramatycznego zdarzenia doszło w niedzielę 5 kwietnia w Małej Wsi Dolnej niedaleko Zgorzelca na Dolnym Śląsku. W wyniku wypadku zginęła 17-letnia dziewczyna, a dwie kolejne osoby zostały ranne. Sprawca tragedii decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.
Jechał mimo zakazu. Stracił panowanie nad autem
Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Zgorzelcu, która prowadzi postępowanie przeciwko 20-letniemu mieszkańcowi regionu. Mężczyzna jest podejrzany o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.
Do tragedii doszło w godzinach popołudniowych. Jak ustalili śledczy, kierowca Audi A4 nie dostosował prędkości do warunków drogowych i uderzył w drzewo.
Co szczególnie bulwersujące - mężczyzna nie powinien w ogóle prowadzić samochodu. Obowiązywał go sądowy zakaz wydany przez Sąd Rejonowy w Lubaniu.
- Mimo, że posiadał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych (...) kierował samochodem, nie dostosowując prędkości do warunków drogowych i na łuku drogi stracił panowanie nad kierowanym pojazdem, doprowadzając do uderzenia w drzewo
- poinformowała Ewa Węglarowicz-Makowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.
17-latka zginęła na miejscu
W samochodzie znajdowały się cztery osoby. Najtragiczniejsze konsekwencje poniosła 17-letnia pasażerka, która zginęła na miejscu.
- W wyniku tego zdarzenia, 17-letnia pasażerka, na skutek doznanych obrażeń, zginęła na miejscu. Natomiast, dwoje pozostałych pasażerów doznało obrażeń ciała
- dodaje rzecznik.
Kierowca przyznał się do winy
20-latek został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. Przyznał się do popełnienia przestępstwa i złożył wyjaśnienia.
Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego trzymiesięcznego aresztu tymczasowego.
- Na wniosek Prokuratora Rejonowego w Zgorzelcu, miejscowy Sąd Rejonowy, zastosował wobec podejrzanej, środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, na okres 3 miesięcy
- informuje Ewa Węglarowicz-Makowska.
Za popełnione czyny grozi mu kara do 8 lat więzienia.
Polecany artykuł: