Wrocław. Pies w oknie życia
W piątek (27 grudnia) ok. godz. 21 we wrocławskim oknie życia przy ul. Rydygiera siostry boromeuszki znalazły psa. Na miejsce przyjechali pracownicy Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu, którzy zaopiekowali się zwierzęciem.
"Zawsze mówimy, że nic nas już nie zdziwi, ale dzisiejsza interwencja z ok. 21:00 jednak nas zdziwiła" - napisali w mediach społecznościowych. W sobotę ujawniono więcej informacji. Porzucony pies to suczka, która prawdopodobnie niedawno urodziła szczeniaki.
- Istnieje możliwość, że laktacja była spowodowana urojoną ciążą, ale prawdopodobieństwo, że właśnie tak było w tym przypadku, jest minimalne - powiedziała portalowi wroclaw.pl Aleksandra Cukier, rzecznik prasowa schroniska. - Nie ma w niej śladu agresji: bez problemu dała się zbadać, zaszczepić i zaczipować - dodała.
Suczka obecnie przebywa na trzytygodniowej obserwacji. Wzbudziła ogromne zainteresowanie internautów, więc niewykluczone, że po okresie izolacji prędko znajdzie kochający dom.
- Okno życia dedykowane jest dzieciom, nie zwierzętom, a we Wrocławiu jest sporo fundacji i schronisko, które zajmuje się zwierzętami - przypominają pracownicy TOZ.
Czytaj dalej pod materiałem wideo.
Okno życia we Wrocławiu
Okna życia powstały z myślą o dzieciach, których rodzice nie są w stanie lub nie chcą zapewnić im należytej opieki. Funkcję swoją spełniają bardzo dobrze, jednak od czasu do czasu padają celem żartownisiów, a zaalarmowani pracownicy nie znajdują w środku niemowląt, tylko przedmioty lub dorosłych ludzi. We wrocławskim oknie życia zdarzyły się już dwa takie przypadki. W 2021 roku pijany 20-latek uciął sobie drzemkę, a rok później 20-latka chcąc zrobić sobie selfie zatrzasnęła się w środku.