To był pierwszy taki zabieg w Polsce. Dziś dzieją się cuda. "Decyzja o ratowaniu jej była dla mnie oczywista"

2026-03-31 14:56

To historia o miłości, poświęceniu i medycznym geniuszu. Kiedy pani Katarzyna potrzebowała pomocy, jej mąż nie wahał się ani chwili. Ich historia to jeden z wielu dowodów na to, jak wielką rolę odgrywa wrocławska transplantologia, która właśnie obchodzi 60-lecie pierwszego w Polsce przeszczepu nerki od żywego dawcy i notuje rekordowe wyniki.

To był 31 marca 1966 roku, dzień, który zapisał się na kartach historii polskiej medycyny. Właśnie wtedy na ówczesnej Akademii Medycznej we Wrocławiu zespół pod kierownictwem prof. Wiktora Brossa przeprowadził pierwszy w naszym kraju udany przeszczep nerki pobranej od żywego dawcy. To wydarzenie stało się kamieniem węgielnym dla rozwoju transplantologii w Polsce. Dziś, 60 lat później, Uniwersytecki Szpital Kliniczny (USK) we Wrocławiu jest jedynym ośrodkiem na Dolnym Śląsku, który kontynuuje tę misję.

Rekordowe wyniki w ostatnich latach i nowa nadzieja

Jak informują przedstawiciele szpitala, miniony rok był dla wrocławskiego ośrodka absolutnie przełomowy. Lekarze przeprowadzili aż 77 transplantacji nerek, co stanowi ponad połowę wszystkich tego typu zabiegów na Dolnym Śląsku. To najlepszy wynik od 10 lat. Wysoka dynamika utrzymuje się także w bieżącym roku, w którym wykonano już 20 przeszczepień.

- Wyniki ostatnich lat pokazują, że konsekwentnie rozwijany program transplantacji nerek w naszym ośrodku przynosi realne efekty - zarówno w liczbie wykonywanych zabiegów, jak i w dostępności leczenia dla pacjentów 

- zaznacza prof. dr hab. Mirosław Banasik, kierujący Kliniką Nefrologii i Medycyny Transplantacyjnej USK we Wrocławiu. - Szczególnie ważny jest dla nas rozwój przeszczepień od dawców żywych, które dają najlepsze rokowania i skracają czas oczekiwania na transplantację. To kierunek, który będziemy dalej wzmacniać.

Oddał żonie nerkę. "Decyzja była dla mnie oczywista"

Specjaliści podkreślają, że dawcą może zostać nie tylko osoba spokrewniona. Czasem to najbliższa osoba, partner lub przyjaciel, decyduje się na ten niezwykły gest. Tak było w przypadku małżeństwa z Zielonej Góry. Kiedy stan zdrowia pani Katarzyny się pogorszył, a lekarze zaczęli mówić o dializach, jej mąż, pan Paweł, podjął decyzję bez wahania.

- Podczas jednej z wizyt dopytałem lekarza o wyniki i wtedy pojawił się temat dializ lub przeszczepu wyprzedzającego. Wiedzieliśmy, że mamy tę samą grupę krwi. Rozmawialiśmy o tym w rodzinie – dzieci też chciały pomóc, ale uznałem, że ze względów praktycznych ja będę pierwszy - wspomina Pan Paweł, którego cytuje USK we Wrocławiu. - Nie miałem obaw o swoje zdrowie. Żona była w potrzebie, więc decyzja o ratowaniu jej była dla mnie oczywista.

Dzięki doświadczeniu wrocławskich specjalistów wszystko przebiegło błyskawicznie.

- 3 marca dostaliśmy zgodę, a 17 marca odbył się przeszczep. Zespół chirurgów zadziałał sprawnie. Lekarz powiedział, że nerka męża podjęła pracę natychmiast po podłączeniu, jeszcze przed zszyciem rany - dodaje Pani Katarzyna.

Za sukcesem każdej transplantacji, jak zaznaczają przedstawiciele szpitala, stoi ogromny zespół specjalistów z różnych dziedzin. Kluczową rolę odgrywają chirurdzy z Kliniki Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej, którą kieruje prof. dr hab. Dariusz Janczak.

- Transplantacja to jedna z najbardziej wymagających procedur we współczesnej medycynie - wymaga precyzji, doświadczenia i doskonale zorganizowanej współpracy całego zespołu. Każdy etap, od kwalifikacji dawcy i biorcy po sam zabieg i opiekę pooperacyjną, musi być przeprowadzony z najwyższą starannością, bo za każdą procedurą stoi konkretny pacjent i jego szansa na życie

- zaznacza prof. Dariusz Janczak, cytowany przez USK.

Ważny jest też sam moment pobrania narządu. Za ten etap odpowiadają specjaliści z Uniwersyteckiego Centrum Urologii, którzy wykorzystują nowoczesne metody laparoskopowe.

Za kulisami transplantacji

W USK powołano też specjalne Biuro ds. Donacji i Transplantacji. To ono czuwa nad koordynacją, komunikacją między zespołami i logistyką. Według najnowszych szacunków, w Polsce na choroby nerek cierpi nawet 4,7 mln osób. Dla tysięcy z nich jedyną szansą na normalne życie jest dializoterapia lub przeszczep.

- Dializoterapia pozostaje kluczowym elementem leczenia pacjentów z zaawansowaną przewlekłą chorobą nerek. Równolegle przygotowujemy pacjentów do przeszczepienia nerki, które - jeśli jest możliwe - stanowi optymalną metodę leczenia i realną szansę na poprawę jakości oraz długości życia

- dodaje prof. Mirosław Banasik.

USK we Wrocławiu informuje, że od początku działalności w ośrodku przeprowadzono już ponad 2,5 tysiąca przeszczepień nerek oraz kilkaset transplantacji wątroby. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki