Wrocław: SZOKUJĄCE oświadczenie dominikanów obnaża MROCZNĄ przeszłość! 4 lata makabrycznej SEKTY to dopiero POCZĄTEK?!

2021-03-08 11:30 mgorecki
Pedofilia w Kościele: Ci księża trafili przed sąd. Historie ich ofiar są SZOKUJĄCE
Autor: Super Express Pedofilia w Kościele: Ci księża trafili przed sąd. Historie ich ofiar są SZOKUJĄCE

Wrocławscy dominikanie opublikowali szokujące oświadczenie. Zakon zrobił rachunek sumienia? Na oficjalnej stronie duchownych czytamy o przerażających praktykach "religijnej sekty" działającej od 1996 do 2000 roku. Dzisiejsi duchowni przepraszają za barbarzyńskie praktyki poprzedników i obiecują zająć się starymi sprawami nadużyć seksualnych, psychicznych i fizycznych.

Szokujące oświadczenie wrocławskich dominikanów. Wyznają prawdę sprzed lat

Liczne sprawy seksualnych nadużyć polskich księży przyzwyczaiły opinię publiczną do odrzucania zarzutów i długich, często nieowocnych procesów. Tym razem, wrocławscy dominikanie otwarcie przyznają, co działo się w zakonie jeszcze 20 lat temu.

- Stajemy przed wami w prawdzie, która mimo upływu lat coraz wyraźniej odsłania swoje przerażające oblicze. W latach 1996-2000 w ramach naszego duszpasterstwa akademickiego działał intensywny mechanizm przypominający funkcjonowanie religijnej sekty. Świadectwa pokrzywdzonych [...] przekonują nas dzisiaj, że ówczesny duszpasterz pod pozorem pobożności wyrządził wielką krzywdę wiernym, stosując przemoc fizyczną, psychiczną, duchową, a nawet seksualną. - czytamy w oświadczeniu.

Dominikańska posługa odsłania karty. To dopiero początek?

Bracia Konwentu św. Wojciecha we Wrocławiu piszą w dokumencie, że dopiero teraz do zakonników docierają fakty, wobec których nie można pozostać obojętnym.

- Historia tych nadużyć wydaje się odległa, ale dociera do nas w żywy sposób w osobach osób pokrzywdzonych, które cierpiały przez lata, nie czując się dostatecznie wysłuchane i zrozumiane. Im więcej faktów poznajemy, tym jaśniejsze staje się także, że pomoc udzielona wówczas osobom poszkodowanym nie była adekwatna do rozmiaru krzywdy i nie wszystko zostało przez Zakon zrobione, aby przynieść im ulgę i przywrócić poczucie sprawiedliwości - komentują i dodają, że pomimo, iż nikt z obecnych dominikanów nie był sprawcą, to duchowni mają świadomość odpowiedzialności.

- Pomimo, że nikt z nas nie był sprawcą, ani świadkiem tamtego zła, to jednak my – jako wrocławscy dominikanie – mamy świadomość odpowiedzialności za tę historię i solidaryzujemy się z tymi, których w tym miejscu skrzywdzono - czytamy.

Szokujące oświadczenie dominikanów obnaża mroczną przeszłość

Duchowni dodają, że przy okazji odsłonięcia "ciemnej karty" sprzed 20 lat, nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy to jedyna, mroczna tajemnica zakonu w powojennym Wrocławiu. - Tego chcielibyśmy się dowiedzieć, gdyż chcemy skonfrontować się z każdym złem i w miarę możliwości je naprawić i zadośćuczynić - zapewniają.

Dominikanie sami na siebie "doniosą". Zachęcają ofiary do zgłaszania się

Wrocławscy dominikanie w oświadczeniu proszą o kontakt wszystkie osoby, które - nieważne w jakim okresie - doznały krzywdy ze strony zakonników. - Wszystkie zgłoszenia przekażemy kompetentnym władzom: Prowincjałowi oraz organom ścigania, jeśli okaże się to konieczne - przekonują.

- Jeśli ktokolwiek z pokrzywdzonych potrzebuje rozmowy i wsparcia – a zechce rozmawiać z dzisiejszymi dominikanami – na pewno zostanie przyjęty, wysłuchany i zrozumiany. Do pomocy są gotowi kompetentni bracia, jak również osoby świeckie - dodają.

Dane kontaktowe; numery telefonów i adresy mailowe znajdziesz TUTAJ.

Zakonnicy kończą swoje oświadczenie przeprosinami.

Za wszelkie zło z serca przepraszamy. Przepełnia nas bólem świadomość, jak trudnym jest naprawienie wyrządzonej krzywdy. Tym bardziej chcemy poznać mechanizmy, które sprawiły, że wspólnota mogła nie widzieć rozgrywających się blisko niej dramatów. To pomoże nam uniknąć zła w przyszłości. Wobec ogromu krzywdy i zgorszenia, oddajemy się Miłosierdziu Bożemu i waszemu.