W Kudowie-Zdroju aż huczy od plotek. Nic dziwnego. W środę (20 kwietnia) znaleziono bowiem dwa ciała w bloku w centrum tego miasteczka. Choć prokuratura tego jeszcze nie potwierdza, chodzi o Barbarę i Mieczysława S., małżeństwo, które przyjechało tu kilka lat temu. Wcześniej mieszkali w RPA i Anglii. Do Polski wrócili razem z córką Julianną. Najpierw zamieszkali w Konradowie, wsi niedaleko Kudowy. - Małżeństwo było sympatyczne, ale ta Julianna... Dziwna osoba. Jakiś czas temu szarpała się z własnym ojcem pod sklepem w Konradowie - mówią nam mieszkańcy.
O co poszło? Nie wiadomo. Ale w tamtym czasie rodzice wyprowadzili się z Konradowa. - A przynajmniej nikt ich tu już nie widział - słyszymy.
Tragiczny pożar w Lądku-Zdroju
W Konradowie z Julianną S. zamieszkała za to młoda dziewczyna. To córka Tomasza Z. z Lądka-Zdroju. Kilka tygodni temu mężczyzna zginął w bardzo dziwnych i makabrycznych okolicznościach. W mediach społecznościowych zamieścił list pożegnalny, po czym miał podpalić swój domu i spłonąć. W liście tym wielokrotnie pada nazwisko Julianny. Tomasz Z. oskarżył ją o zabranie córki, wbrew jej woli. Twierdził, że Julianna S. zastosowała techniki manipulacji, takie jak w sektach. Dodatkowo w liście można przeczytać, że kobieta ta złożyła zawiadomienie do prokuratury, w którym wskazała, że Tomasz Z. krzywdził córkę. Mężczyzna w pożegnalnym liście wszystkiemu zaprzeczył.
Śledztwo w tej sprawie jeszcze trwa. Ale teraz pojawiają się zupełnie nowe okoliczności, które śledczy na pewno wezmą pod uwagę.
Oto bowiem Julianna S. została zatrzymana przez prokuraturę w sprawie śmierci jej rodziców. Sprawa jest bardzo tajemnicza. - Nie udzielamy żadnych informacji na ten temat - mówi tylko prokurator Tomasz Orepuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Dziś (w piątek, 22 kwietnia) jeszcze - choć z tego co słyszymy sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie - Julianna S. może usłyszeć zarzut podwójnego zabójstwa. Śledczy sprawdzają wszystkie możliwe scenariusze zbrodni - również ile osób mogło brać udział w zabójstwie.
Wiadomo, że do zbrodni mogło dojść nawet kilka miesięcy temu, czyli przed tajemniczą śmiercią Tomasza Z. Wstępne wyniki przeprowadzonej w piątek (22 kwietnia) sekcji zwłok świadczą, iż kobieta i mężczyzna są ofiarami zabójstwa - przyczyną ich zgonu były rany postrzałowe. Zwłoki - w stanie znacznego rozkładu - były zawinięte w folie i dywany, co może wskazywać na to, że zbrodni nie dokonano w mieszkaniu. Sprawca mógł przetransportować tam ciała.
Co wiadomo o Juliannie S.? Niewiele. Kobieta angażowała się różne działalności biznesowe i charytatywne. - Ale to wszystko było dziwne i podejrzane. Zwłaszcza opieka nad zwierzętami, którą się chwaliła - mówią nam sąsiedzi. Jak udało nam się ustalić, w tej sprawie, poza Julianną S. zatrzymano także druga osobę. Prokuratura nie zdradza jej tożsamości.
Możliwe, że wkrótce poznamy więcej informacji na temat wstrząsającej zbrodni w Kudowie-Zdroju.