Do niepokojącej sytuacji doszło w niedzielę w Wałbrzychu. W rejonie ulicy Miłosnej młody chłopak zaatakował kontrolera biletów pracującego dla Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych. Na nagraniu, które opublikował portal walbrzych24.com, widać szarpaninę, słychać też przekleństwa.
Jak doszło do ataku? Policja ujawnia przebieg zdarzenia
Z ustaleń policji wynika, że agresor nie był nawet pasażerem autobusu, w którym 40-letni kontroler wykonywał swoje obowiązki. Młody mężczyzna włączył się w dyskusję, idąc chodnikiem, co doprowadziło do eskalacji konfliktu.
- Z relacji zgłaszającego wynikało, iż w autobusie komunikacji miejskiej kontrolował on bilety. Kiedy kierowca pojazdu zatrzymał autobus na przystanku na ul. Daszyńskiego, idący chodnikiem młody mężczyzna wtrącił się w dyskusję pomiędzy pokrzywdzonym, a pasażerami, a następnie zaatakował 40-latka. Na ulicy doszło do szamotaniny, podczas której nieletni zaczął pięściami bić mężczyznę. Zdarzenie nie trwało długo, a nastolatek ostatecznie chwilę później oddalił się z miejsca zdarzenia
- relacjonuje kom. Marcin Świeży z wałbrzyskiej policji.
Nastolatek uciekł, ale nie cieszył się wolnością długo. Policjanci szybko ustalili, kim jest furiat. Zatrzymali go następnego dnia w mieszkaniu na Białym Kamieniu.
- Nieletni został zatrzymany i odpowie przed sądem rodzinnym. (...) W trakcie czynności procesowych 16-latek przyznał się do popełnienia czynu karalnego i złożył wyjaśnienia
- informuje oficer prasowy.
Co grozi 16-latkowi?
Zdarzenie zakwalifikowano jako występek chuligański. Sprawa trafiła do sądu rodzinnego, który zdecyduje o przyszłości chłopaka. Policja przypomina, że taryfy ulgowej nie będzie.
- Wobec osoby popełniającej czyny karalne mogą być stosowane środki wychowawcze, środek leczniczy oraz środek poprawczy
- przekazuje policjant.
Czy młody wałbrzyszanin trafi do poprawczaka? O tym zadecyduje sędzia. Jedno jest pewne - ten "popis" agresji zrujnował mu kartotekę.
Polecany artykuł: