Pobił kierowcę butelką, chciał zabrać mu samochód

i

Autor: SHUTTERSTOCK(2)

Zarzuty dla 29-latka

Horror pod Biedronką! Pobił kierowcę butelką, chciał zabrać mu samochód

2025-04-02 9:49

Wstrząsające sceny rozegrały się w Olszynie na Dolnym Śląsku, gdzie pijany mężczyzna zaatakował butelką 63-latka, próbując ukraść mu samochód. Do zdarzenia doszło pod sklepem sieci Biedronka, a brutalność napastnika zszokowała lokalną społeczność.

Wrocław SE Google News

Olszyna. 29-latek zaatakował klienta butelką

Do dramatycznego zdarzenia doszło 21 marca około godziny 19 w Olszynie na Dolnym Śląsku. Pod jednym z dyskontów sieci Biedronka, 29-letni Marcin K. brutalnie zaatakował siedzącego w samochodzie 63-letniego mężczyznę.

- Z ustaleń śledztwa wynika, iż do siedzącego w samochodzie, na parkingu przed sklepem pokrzywdzonego, podszedł nietrzeźwy mężczyzna, który postanowił zabrać mu samochód. Sprawca otworzył drzwi od strony kierowcy, a następnie zaatakował pokrzywdzonego, uderzając rękoma i szklaną butelką po głowie i twarzy mężczyzny – relacjonuje Ewa Węglarowicz-Makowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Zaskoczony 63-latek nie był w stanie się bronić, po chwili udało mu się wysiąść z pojazdu i uciec do sklepu, skąd wezwał policję. Funkcjonariusze, po analizie monitoringu, szybko wytypowali i zatrzymali sprawcę.

W wyniku brutalnego ataku, pokrzywdzony doznał poważnych obrażeń, w tym ran ciętych głowy i twarzy, podbiegnięć krwawych obu oczodołów oraz licznych otarć naskórka na plecach i nogach.

Zarzuty dla napastnika

Po zatrzymaniu i doprowadzeniu do Prokuratury Rejonowej w Lubaniu, Marcin K. usłyszał zarzut usiłowania rozboju na osobie pokrzywdzonego i spowodowania u niego obrażeń ciała skutkujących rozstrojem zdrowia na okres powyżej 7 dni.

- Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. Złożył wyjaśnienia. Potwierdził, że znajdując się w stanie nietrzeźwości usiłował zabrać pokrzywdzonemu samochód – dodaje rzecznik prokuratury.

Mimo podjętych prób, sprawcy nie udało się uruchomić pojazdu i zbiec z miejsca zdarzenia. Na wniosek prokuratora, sąd zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Za zarzucany mu czyn grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.

Na tym nie koniec. Wobec 29-latka toczą się bowiem inne postępowania, które zostały połączone do wspólnego prowadzenia, między innymi w sprawie znęcania się nad matką oraz kradzieży.

Strzelanina w Prusicach. Wstrząsające okoliczności zbrodni