Kim jest mężczyzna, który miał planować zamach na premiera Donalda Tuska? Ujawnili szczegóły

Około 60-letni mężczyzna zatrzymany na Dolnym Śląsku jest podejrzewany o kierowanie gróźb dotyczących możliwego zamachu na premiera Donalda Tuska i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Służby analizują jego aktywność w internecie, a sprawą zajmują się również śledczy. Wiadomo już, jakie działania zaplanowano w najbliższym czasie.

Premier Donald Tusk na tle flag Polski i Unii Europejskiej. O groźbach zamachu przeczytasz na SE Wrocław.
Autor: Leszek Szymański/ PAP

Kim jest mężczyzna, który groził premierowi?

W niedzielę, 11 października, po południu doszło do zatrzymania mężczyzny, który miał grozić zamachem na premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera i szefa MON, Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jak poinformował na antenie TVP Info szef MSWiA Marcin Kierwiński, zatrzymany to mieszkaniec Dolnego Śląska.

- Mężczyzną, który groził zamachem na premiera Donalda Tuska i wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza ma ok. 60 lat. Został zatrzymany przez służby na Dolnym Śląsku

- powiedział szef MSWiA, cytowany przez TVP Info. Służby przeszukały również jego mieszkanie.

Sprawa jest "śmiertelnie poważna"

Informacja o możliwym zamachu postawiła na nogi wszystkie służby. W Centrum Antyterrorystycznym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zorganizowano pilne spotkanie przedstawicieli Policji, Służby Ochrony Państwa oraz ABW. Rzecznik Jacek Dobrzyński podczas briefingu prasowego podkreślił, z jak dużą powagą potraktowano groźby.

- Wiem, że na wielu antenach wielu pseudoekspertów wypowiada się dzisiaj z niedowierzaniem: dlaczego o tym poinformowaliśmy. Dlatego, że sprawa, podkreślam, jest śmiertelnie poważana - powiedział rzecznik.

Jak doprecyzował, chodziło o informację, która wpłynęła drogą mailową.

Trop prowadził przez sieć

Jak służbom udało się tak szybko namierzyć podejrzanego? Kluczowa okazała się analiza jego aktywności w sieci. Jak przekazał minister Marcin Kierwiński, mężczyzna nie był anonimowy w internecie.

- Na pewno jest to osoba, która była bardzo aktywna na różnego rodzaju grupach skrajnych, głoszących skrajne poglądy (...) posługujące się bardzo nienawistnym językiem, wzywające do przemocy i nienawiści w życiu publicznym

- poinformował Kierwiński, cytowany przez  PAP.

Szef MSWiA dodał również, że to właśnie analiza treści publikowanych w internecie pozwoliła na zlokalizowanie mężczyzny.

- Służby trafiły przez dokładną analizę treści, które zawarte zostały w internecie. Natomiast cały czas trwają czynności procesowe, badane są kontakty tego człowieka, jego aktywność w internecie i na podstawie tego pewnie służby będą podejmować kolejne decyzje

- powiedział szef MSWiA.

Co dalej z zatrzymanym?

Zatrzymany mężczyzna już w poniedziałek rano był konwojowany z Wrocławia do Warszawy. Jak ustalił "Fakt", czekają go dalsze czynności procesowe w stolicy.

- Jutro będzie przewieziony do prokuratury

- przekazał "Faktowi" rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Piotr Antoni Skiba.

Minister Kierwiński zaznaczył, że na razie jest za wcześnie, by spekulować o politycznych motywacjach zatrzymanego.

- Na to wszystko przyjdzie czas, jak policja zakończy swoje czynności

- dodał.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki