Naga kobieta na ulicach Świdnicy. Interwencja służb
Funkcjonariusz Straży Miejskiej w Świdnicy, wracając radiowozem z ratusza, zauważył nagą kobietę poruszającą się w rejonie ulic Komunardów i Muzealnej. Jej zachowanie od razu wzbudziło jego niepokój. Jak relacjonuje w rozmowie z nami Komendant Straży Miejskiej w Świdnicy, Marek Fiłonowicz, sytuacja była bardzo napięta. Film z interwencji zamieścił lokalny portal Swidnica24.pl
- Funkcjonariusz wezwał na miejsce posiłki, wyszedł z radiowozu i próbował ją zdyscyplinować, wydawał polecenia, ale ta kobieta go nie słuchała. Próbowała też go zaatakować
- przekazuje naszej redakcji komendant.
Mimo prób zdyscyplinowania kobiety, ta nie reagowała na polecenia i stawała się coraz bardziej agresywna. Jak zaznacza komendant Straży Miejskiej w Świdnicy, strażnik, oceniając sytuację, zachował bezpieczny dystans i czekał na wsparcie, by nie prowokować eskalacji.
- Funkcjonariusz zachował się dobrze, wydawał polecenia, aż do przyjazdu posiłków. Nie chciał używać przymusu bezpośredniego, bo mogłoby to jeszcze bardziej zradykalizować jej postępowanie i działanie
- podkreśla.
Na miejsce wezwano policję. Dopiero wspólne działania straży miejskiej i dwóch policyjnych radiowozów pozwoliły na obezwładnienie i zatrzymanie 22-latki. Rzecznik policji w Świdnicy, aspirant Magdalena Ząbek, w rozmowie z "Super Expressem" potwierdziła szczegóły interwencji.
- 10 października około godziny 20:00 w rejonie ulic Komunardów i Muzealnej w Świdnicy doszło do interwencji wobec 22-latki, mieszkanki naszego miasta, która nago poruszała się po tych ulicach, zachowywała się agresywnie wobec funkcjonariusza straży miejskiej w Świdnicy, który podjął interwencję wobec niej. Po otrzymaniu tego zgłoszenia policjanci zostali skierowani na miejsce, zatrzymali kobietę
- informuje policjantka.
Co dalej z 22-latką? Kobieta trafiła do szpitala
Po zatrzymaniu kobieta została poddana konsultacji medycznej, a następnie przetransportowana do szpitala. Jak informuje policja, wciąż tam przebywa.
- Po konsultacji medycznej została ona przetransportowana przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala, gdzie pozostaje w dalszym ciągu. Funkcjonariusz straży miejskiej nie odniósł obrażeń, nie korzystał też z pomocy medycznej
- przekazała aspirant Magdalena Ząbek.
Mimo że strażnik nie odniósł fizycznych obrażeń, sprawa będzie miała swój finał w sądzie. Funkcjonariusz złożył zawiadomienie dotyczące znieważenia, naruszenia nietykalności cielesnej oraz kierowania gróźb karalnych. Dalsze czynności policji będą zależeć od stanu zdrowia kobiety.
- Dopóki kobieta nie opuści szpitala, musimy poczekać na podjęcie jakichkolwiek decyzji
- podsumowuje rzecznik policji.