Pożar restauracji na Dolnym Śląsku. 18 zastępów w akcji
Do zdarzenia doszło w poniedziałek rano w miejscowości Wolimierz w powiecie lubańskim. Służby otrzymały zgłoszenie o pożarze o godzinie 7:31. Początkowo informacja dotyczyła płonącej altany przy kompleksie restauracyjnym. Sytuacja okazała się jednak znacznie poważniejsza.
- Po dojeździe zastępów PSP Lubań potwierdzono rozwinięty pożar obejmujący budynek mieszkalny, garaże oraz część restauracyjną. Brak osób poszkodowanych, 4 osoby opuściły budynek przed przyjazdem jednostek ochrony przeciwpożarowej. Na miejscu pracowało 18 zastępów PSP oraz OSP. W chwili obecnej pożar nie rozprzestrzenia się. Aktualnie priorytetem strażaków jest dokładne przeszukanie obiektów
- przekazała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Lubaniu.
Kultowe miejsce w ruinie
Ogień nie oszczędził "Zajazdu u Basi" - miejsca doskonale znanego mieszkańcom oraz turystom zmierzającym w stronę granicy z Czechami. Żywioł był bezlitosny, niszcząc nie tylko część gastronomiczną, ale przede wszystkim prywatne mieszkania właścicieli.
Dla rodziny prowadzącej obiekt, poniedziałek stał się dniem, w którym ich świat legł w gruzach. Na szczęście, mimo ogromnej skali zniszczeń, nikomu nic się nie stało.
Ruszyła wielka pomoc. "Stracili wszystko"
Przyjaciele i znajomi poszkodowanych nie zwlekali ani chwili. W sieci błyskawicznie pojawiła się zbiórka na portalu zrzutka.pl, która ma pomóc rodzinie stanąć na nogi. Opis sytuacji chwyta za serce.
- Stracili wszystko w pożarze - pomóżmy Basi i jej rodzinie. Dziś rano wydarzyło się coś, co trudno opisać słowami. Zajazd u Basi... miejsce, które znacie spłonął. To był nie tylko zajazd. To był DOM Basi i Adama, jej mamy Janiny i siostry Renaty z rodziną. W jednej chwili stracili wszystko. Na szczęście wszyscy są bezpieczni. Ale nie zostało tam praktycznie nic
- czytamy w apelu Moniki Fijałkowskiej-Moksy.
Organizatorzy zbiórki podkreślają, że liczy się każda pomoc.
- Nie wiemy jeszcze, od czego zacząć... ale wiemy jedno - nie możemy ich w tym zostawić samych. Uruchamiamy zbiórkę na odbudowę. Każda złotówka, każde udostępnienie ma ogromne znaczenie
- apeluje autorka zbiórki.
Celem jest uzbieranie 350 tys. złotych, do godz. 15:30 (30 marca) było już na koncie ponad 50 tys. złotych.
Obecnie na miejscu pożaru trwają prace mające na celu całkowite dogaszenie zarzewi ognia oraz zabezpieczenie nadpalonych konstrukcji.