"To była EGZEKUCJA". Zastrzelił syna z rewolweru. Brutalne morderstwo w Jelczu-Laskowicach [WIDEO]

2021-01-12 9:07 mt-
Ojciec zabił syna
Autor: Tomasz Golla/Super Express

Znamy szczegóły przerażającej zbrodni, do której doszło w poniedziałek rano w Jelczu-Laskowicach na Dolnym Śląsku. To tam 68-letni Andrzej K. zastrzelił swojego syna Piotra. - To była egzekucja - słyszymy. - Wszedł do sklepu, w którym pracował syn, wycelował w głowę i strzelił.

Do tragedii doszło tuż przed godziną 8.00 w poniedziałek, 11 stycznia. Andrzej K. wpadł do sklepu przy ul. Kolejowej. Pracował tam jego syn - Piotr. Starszy mężczyzna wyciągnął rewolwer czarnoprochowy, wycelował i pociągnął za spust. Piotr nie miał żadnych szans. Kula trafiła w głowę, zginął na miejscu.

Wtedy Andrzej K. postanowił popełnić samobójstwo. Podciął sobie żyły. Jednak został uratowany - na miejsce szybko przyjechała karetka pogotowia ratunkowego i dzieciobójca został opatrzony. 

Przeczytaj także: Zastrzelił SYNA z rewolweru! Wcześniej rzucił się na niego z MŁOTKIEM! [SZCZEGÓŁY ZBRODNI]

Ojciec zastrzelił swojego syna

Teraz przebywa w szpitalu. - Dochodzi tam do siebie. Został zatrzymany - mówi prokurator Renata Procyk-Kończyk, szefowa oławskiej prokuratury.

Jak się okazuje, mężczyzna w szpitalu nie leży z uwagi na podcięte żyły, a najpewniej zawał serca. Ustaliliśmy, że po zamordowaniu syna zasłabł i to jest faktyczną przyczyną hospitalizacji, a nie próba samobójcza.  

Na wtorek zaplanowano sekcję zwłok ofiary, a na środę, jeśli lekarze się zgodzą, wizję lokalną z udziałem mordercy. Andrzej K. usłyszy zarzut zabójstwa syna, za co grozi dożywocie.

Wciąż nie znany jest motyw zbrodni. Być może jednak morderca go po prostu nie miał. Ustaliliśmy, że Andrzej K. miał problemy psychiczne, sąsiedzi z którymi rozmawialiśmy nie mają wątpliwości, że to choroba pchnęła go do tego strasznego czynu.

Czytaj też: Dolny Śląsk: Ojciec zastrzelił własnego syna! Zabójstwo w Jelczu-Laskowicach

- Mężczyzna będzie przebadany, dowiemy się wtedy, czy coś mu dolega - dodaje prokurator Renata Procyk-Jończyk. Przypomnijmy, że Andrzej K. już wcześniej miał grozić swojemu dziecku. Raz zaatakował go nawet młotkiem. Ma za to sprawę w sądzie.