- Śledczy z Wrocławia czekają na przesłuchanie 15-latki podejrzanej o atak na starszą kobietę.
- Sąd rodzinny zdecydował o przekazaniu sprawy do prokuratury, co otwiera drogę do odpowiedzialności karnej.
- Dziewczynie grozi kara pozbawienia wolności, a sąd zdecydował o umieszczeniu jej w schronisku dla nieletnich.
- Sprawdź, dlaczego śledczy nie mogą jeszcze przesłuchać nastolatki i jaki jest stan poszkodowanej w zdarzeniu kobiety.
Wrocław. 15-latka zaatakowała nożem staruszkę. Jak się czuje ofiara?
Śledczy z Wrocławia nie mogą jeszcze przesłuchać 15-latki podejrzanej o atak na staruszkę na ul. Sztabowej. Mimo iż sąd rodzinny podjął decyzję o przekazaniu akt sprawy do prokuratury, co oznacza, że dziewczyna może ponieść odpowiedzialność karną, to w terminie 7 dni przysługuje od niej zażalenie. Tego samego dnia, tj. w czwartek, 15 stycznia, Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Krzyków postanowił o umieszczeniu 15-latki w schronisku dla nieletnich z rygorem natychmiastowej wykonalności, ale nie wiadomo, czy dziewczyna została tam już przetransportowana z policyjnej izby dziecka.
- Informujemy, że nie możemy udzielić takiego zakresu informacji - przekazało "Super Expressowi" biuro prasowe Sądu Okręgowego we Wrocławiu w odpowiedzi na zapytanie w tej sprawie.
Potencjalny zarzut dla 15-latki dotyczy artykułu 13 paragraf 1 kodeksu karnego: "Odpowiada za usiłowanie, kto w zamiarze popełnienia czynu zabronionego swoim zachowaniem bezpośrednio zmierza do jego dokonania, które jednak nie następuje" w związku z art. 148 kk § 1 (zabójstwo).
Za powyższe przestępstwo grozi kara od 10 lat pozbawienia wolności.
Tymczasem policja we Wrocławiu przekazała informacje o 77-letniej kobiecie, którą zaatakowała podejrzana.
- Poszkodowana nie znajduje się w stanie zagrażającym życiu - powiedziała "Super Expressowi" podkomisarz Aleksandra Freus z KMP we Wrocławiu.
Seniorka opuściła już szpital.