Zgłosiła na policję KRADZIEŻ samochodu. Szybko okazało się, że auta NIKT nie ukradł!

Przerażona mieszkanka wrocławskiego Kleczkowa zorientowała się rano, że na parkingu nie ma jej samochodu. Miejsce, gdzie powinno stać jej auto było puste. Wrocławianka natychmiast powiadomiła o kradzieży policję. Zanim jednak funkcjonariusze zaczęli na dobre szukać skradzionego pojazdu, okazało się, że auto stoi na parkingu obok, a kobieta po prostu zapomniała, gdzie je zostawiła.

Zgłosiła na policję kradzież samochodu
Autor: Pixabay.com

Wyjątkowym roztargnieniem wykazała się jedna z mieszkanek wrocławskiego Kleczkowa. Gdy w sobotni poranek kobieta zeszła na parking okazało się, że miejsce, w którym powinno stać jej auto było puste. Przerażona kobieta natychmiast zadzwoniła na policję i poinformowała, że ktoś ukradł jej wartego 40 tys. zł fiata.

Już po kilku minutach policjanci pojawili się na miejscu kradzieży. Zdenerwowana wrocławianka pokazała funkcjonariuszom miejsce, w którym zostawiła swój samochód i opowiedziała, kiedy ostatni raz go widziała. Informacja o kradzieży szybko została przekazana śledczym oraz funkcjonariuszom pionu kryminalnego.

Kobieta tymczasem pojechała z obecnymi na miejscu policjantami na komisariat, by złożyć oficjalne zawiadomienie o kradzieży. W chwili gdy dyżurny zaczął wypełniać niezbędną dokumentację, zadzwonił telefon kobiety. Z wrocławianką skontaktował się jej partner, który poinformował ją, że samochód wcale nie zginął. Szybko wyszło na jaw, że kobieta zostawiła swoje auto na parkingu obok, o czym zupełnie zapomniała. Tym samym poszukiwania skradzionego samochodu zostały odwołane, a roztargniona wrocławianka mogła spokojnie wrócić do domu.

QUIZ. Czy wiesz, jak się zachować użytkując auto podczas zimy?
Pytanie 1 z 12
Czy stosowanie opon zimowych jest w Polsce obowiązkowe?
Kierowca BMW pomylił światła na skrzyżowaniu. Groźny wypadek we Wrocławiu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki