Amerykanka Kelly: Adoptowano mnie 4 lata po porwaniu Moniki z Legnicy [TYLKO NA SE.PL]

2020-06-30 5:29 MT
Monika została porwana ponad 25 lat temu
Autor: archiwum SE.pl Monika została porwana ponad 25 lat temu

Poznaliśmy szczegóły życia Kelly (27 l.), Amerykanki, która uważa, że może być porwaną w 1994 roku Moniką Bielawską z Legnicy. Kobieta tylko „Super Expresowi” zdradza, kiedy trafiła do Stanów Zjednoczonych i wiele innych tajemnic!

Kelly napisała nam, że do USA trafiła w 1998 r. Została adoptowana z sierocińca w rosyjskim mieście Ujar. - Rodzice otrzymali kasetę VHS, na której nagrana była inna dziewczynka. Zdecydowali się na adopcję. Ale wtedy okazało się, że to dziecko znalazło już rodzinę. Wtedy dostali nowe nagranie, na którym byłam ja – wspomina Amerykanka.

Po adopcji nowa rodzina zrobiła małej Kelly szczegółowe badania medyczne. Okazało się wtedy, że we wczesnym dzieciństwie dziecko cierpiało na poważną gorączkę, która doprowadziła do deformacji zębów. Amerykanka wiąże te informacje z faktem, że w 1994 roku, gdy została porwana, była chora. Dziadkowie i jej ojciec poszli wtedy do apteki po leki. Gdy ci pierwsi weszli do środka, ojciec z Moniką zniknęli.

Dziewczynka zatem nie przyjęła leków, a choroba mogła się rozwinąć i wywołać inne dolegliwości. Kelly mówi też, że przed tym, jak trafiła do USA, miała złamaną rękę. Matka Moniki twierdzi, że córeczka podczas jej życia w Legnicy nie miała takiej kontuzji. Nie można jednak wykluczyć, że do złamania doszło np. podczas pobytu w sierocińcu.

O tym, czy Kelly i Monika to ta sama osoba dowiemy się, gdy poznamy wyniki badań DNA. Amerykanka wysłała już swoje próbki i czeka na werdykt.

Przypomnijmy, że ojciec Moniki, Robert, został skazany za porwanie i sprzedaż dziecka. Wciąż siedzi w więzieniu. Nigdy jednak nie powiedział, co stało się z córką.

Zaginęła 26 lat temu. Tu bawiła się mała Monika z Legnicy

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.